Zakup czołgów Abrams od Amerykanów jest częścią większego planu wzmacniania polskich Sił Zbrojnych. Pierwsze 14 czołgów dotarło do Polski, zamówienia na kolejne będą sukcesywnie realizowane.
- Przekazaliśmy tam ponad 300 postsowieckich czołgów i kilkanaście Leopardów. Musimy uzupełniać swoje zdolności wojskowe i obronne. To jest oczywiste, że musimy kupować jak najnowszy sprzęt - powiedział.
Czołgi nie są jedynym rodzajem sprzętu, który ma trafić do polskiej armii. Obserwujemy sytuację na świecie i wzmacniamy te obszary, które w razie zagrożenia odgrywałyby największą rolę - zaznaczył przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, poseł PiS, Michał Jach.
- Zakupy trwały i trwają. Teraz zostały zintensyfikowane. Wybierane są w kolejności logicznej. Nam grozi atak ze strony rosyjskich wojsk lądowych. Główny nacisk jest nastawiony na wojska lądowe - podkreślił.
Do polskiej armii docelowo ma trafić 366 czołgów Abrams, z czego 250 w najnowocześniejszej wersji.

Radio Szczecin