Przez cały marzec szczecinianki chcą dzielić się tym, co w nich najlepsze. Chodzi o krew, którą kobiety oddają rzadziej niż mężczyźni. Stąd pomysł na akcję "Czerwona wstążka - w kobietach płynie siła".
Jej organizatorki - Hanna Pieczyńska i Aleksandra Turbaczewska wyjaśniają, co jest prawdą a co mitem, jeżeli chodzi o oddawanie krwi.
- Przychodzą do mnie dziewczyny i pytają: "Ale jak to? Teraz już zawsze będziesz musiała oddawać krew" albo "Jak możesz ją oddawać, skoro masz tatuaż i to nie jeden"? Kobiety czy mężczyźni, którzy chorują np. na choroby endokrynologiczne są wykluczeni. To jest jeden ze stereotypów. Nie jest tak. Nieprawdą jest też to, że kobiety są słabsze i przez to powinny oddawać krew dużo rzadziej. Oddajemy raz mniej niż mężczyźni w skali roku, więc możemy oddawać to nasze dobro trzy razy w roku i się nim dzielić - mówią Pieczyńska i Turbaczewska.
Kobiety oddające krew w marcu w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa w Szczecinie, na hasło "Czerwona wstążka - w kobietach płynie siła" otrzymają upominek.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Przychodzą do mnie dziewczyny i pytają: "Ale jak to? Teraz już zawsze będziesz musiała oddawać krew" albo "Jak możesz ją oddawać, skoro masz tatuaż i to nie jeden"? Kobiety czy mężczyźni, którzy chorują np. na choroby endokrynologiczne są wykluczeni. To jest jeden ze stereotypów. Nie jest tak. Nieprawdą jest też to, że kobiety są słabsze i przez to powinny oddawać krew dużo rzadziej. Oddajemy raz mniej niż mężczyźni w skali roku, więc możemy oddawać to nasze dobro trzy razy w roku i się nim dzielić - mówią Pieczyńska i Turbaczewska.
Kobiety oddające krew w marcu w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa w Szczecinie, na hasło "Czerwona wstążka - w kobietach płynie siła" otrzymają upominek.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin