Zamiast pracować na rzecz miasta, wolą rozdawać pączki w Tłusty Czwartek i wieszać światełka na tramwajach - tak o szczecińskich radnych Koalicji Obywatelskiej mówią przedstawiciele Nowej Nadziei.
Jak twierdzą, plany radnych skończyły się na wyborczych obietnicach. Rok temu przedstawili mieszkańcom Szczecina 100 konkretów, których nie zrealizowali - mówi Rafał Kubowicz, przewodniczący oddziału Nowej Nadziei w Szczecinie.
- Wielkie huczne zapowiedzi tramwaju na Mierzyn, przedłużenia szybkiego tramwaju miejskiego, przedłużenia tramwaju na ulicę Mieszka I. Gdzie są dopłaty albo jakikolwiek pomysł do rowerów elektrycznych o których również mówili - wylicza Kubowicz.
Przewodniczącego Nowej Nadziei spytaliśmy także, jakie dostrzega pozytywy w pracy radnych.
- Coś pozytywnego? Na pewno są rekordzistami w liczbie interpelacji. Z drugiej strony już zaczęli ich tak dużo rzucać, że prezydenci odsyłają ich do aplikacji Alert w Szczecinie. Ścigali się na wszystko, żeby tylko się pokazywać, a nie realnie pracować - mówi Kubowicz.
Do tematu wrócimy.
- Wielkie huczne zapowiedzi tramwaju na Mierzyn, przedłużenia szybkiego tramwaju miejskiego, przedłużenia tramwaju na ulicę Mieszka I. Gdzie są dopłaty albo jakikolwiek pomysł do rowerów elektrycznych o których również mówili - wylicza Kubowicz.
Przewodniczącego Nowej Nadziei spytaliśmy także, jakie dostrzega pozytywy w pracy radnych.
- Coś pozytywnego? Na pewno są rekordzistami w liczbie interpelacji. Z drugiej strony już zaczęli ich tak dużo rzucać, że prezydenci odsyłają ich do aplikacji Alert w Szczecinie. Ścigali się na wszystko, żeby tylko się pokazywać, a nie realnie pracować - mówi Kubowicz.
Do tematu wrócimy.
Edycja tekstu: Michał Król
Rok temu przedstawili mieszkańcom Szczecina 100 konkretów, których nie zrealizowali - mówi Rafał Kubowicz, przewodniczący oddziału Nowej Nadziei w Szczecinie.

Radio Szczecin
