Domagamy się podwyżek 1700 zł - mówili przedstawiciele szczecińskiej biblioteki miejskiej, którzy gościli w czwartkowej audycji "Radio Szczecin na Wieczór".
Każdego roku z przyczyn finansowych odchodzi średnio 20 pracowników zatrudnionych przez Miejską Bibliotekę Publiczną w stolicy Pomorza Zachodniego - ogłosili związkowcy.
Jak twierdzą, ma to negatywny wpływ na rozwój i stabilność księgozbiorów.
- W województwie zachodniopomorskim są biblioteki gminne, w których płace są wyższe niż w Szczecinie - mówi przewodniczący Koła Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Kultury Pomorza Marcin Wilczyński. - Jeśli chodzi o Książnicy Pomorską, to tam sytuacja wygląda w ten sposób, że ze względu na podwyższanie kwoty minimalnej oni także dobili do tej najniższej.
- Kary za przetrzymywanie książek nie mogą stanowić elementu utrzymania biblioteki - mówi dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie Krzysztof Marcinowski. - My nie prowadzimy tutaj działalności fiskalnej. Żeby była jasność. Kary są małe, niskie i one mają zupełnie inny charakter. To chodzi o regulacji wymiany książek, a nie o to, żebyśmy tutaj jakieś mandaty dawali.
Według danych Biblioteki Narodowej w Warszawie z 2023 roku, co drugi Polak przeczytał co najmniej jedną książkę, to najwyższy wynik od ostatnich 10 lat.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Jak twierdzą, ma to negatywny wpływ na rozwój i stabilność księgozbiorów.
- W województwie zachodniopomorskim są biblioteki gminne, w których płace są wyższe niż w Szczecinie - mówi przewodniczący Koła Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Kultury Pomorza Marcin Wilczyński. - Jeśli chodzi o Książnicy Pomorską, to tam sytuacja wygląda w ten sposób, że ze względu na podwyższanie kwoty minimalnej oni także dobili do tej najniższej.
- Kary za przetrzymywanie książek nie mogą stanowić elementu utrzymania biblioteki - mówi dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie Krzysztof Marcinowski. - My nie prowadzimy tutaj działalności fiskalnej. Żeby była jasność. Kary są małe, niskie i one mają zupełnie inny charakter. To chodzi o regulacji wymiany książek, a nie o to, żebyśmy tutaj jakieś mandaty dawali.
Według danych Biblioteki Narodowej w Warszawie z 2023 roku, co drugi Polak przeczytał co najmniej jedną książkę, to najwyższy wynik od ostatnich 10 lat.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- W województwie zachodniopomorskim są biblioteki gminne, w których płace są wyższe niż w Szczecinie - mówi przewodniczący Koła Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Kultury Pomorza Marcin Wilczyński.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Nie ma pieniędzy dla bibliotekarzy, ale na plastikowy pomnik szaszłyka były (200 tys.). Na alkohol w willi Lentzów też (120 tys.). "Pieniędzy nie ma i nie będzie". No chyba że na "projekty".
"Ponad 400 tysięcy złotych planują przeznaczyć szczecińscy radni na zachowanie, w obecnym stanie, przedwojennej willi rodziny Strutz."

Radio Szczecin