Politycy Prawa i Sprawiedliwości alarmują o problemach finansowych Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Prezes armatora uspokaja - "firma wychodzi na prostą".
Konferencja zwołana przez PiS to efekt czwartkowego specjalnego posiedzenia sejmowej komisji gospodarki morskiej w sprawie sytuacji PŻB, na której nie pojawił się żaden przedstawiciel armatora.
Poseł Marek Gróbarczyk mówi, że PŻB posiada wielomilionowe zadłużenie wobec załogi i innych podmiotów.
- Wszystko wskazuje na to, że Polska Żegluga Bałtycka zostanie zlikwidowana. Przestano płacić marynarzom, przestano płacić portom - mówi Gróbarczyk.
Prezes PŻB Piotr Redmerski nie ukrywa, że spółka ma problemy podkreślając przy tym, że powstały one w czasach rządów PiS. Jednak dzięki długoterminowej pożyczce z Agencji Rozwoju Przemysłu i wejściu w projekt POLSCA kryzys zostanie zażegnany.
- W piątek otrzymaliśmy przelew na kwotę 45 milionów, który likwiduje wszystkie problemy do tej pory jakie mieliśmy - mówi Redmerski.
Prezes spółki podkreślił, że dzięki pozyskanym pieniądzom PŻB wychodzi na prostą, a wszystkie zobowiązania spłaci jeszcze w maju.
Poseł Marek Gróbarczyk mówi, że PŻB posiada wielomilionowe zadłużenie wobec załogi i innych podmiotów.
- Wszystko wskazuje na to, że Polska Żegluga Bałtycka zostanie zlikwidowana. Przestano płacić marynarzom, przestano płacić portom - mówi Gróbarczyk.
Prezes PŻB Piotr Redmerski nie ukrywa, że spółka ma problemy podkreślając przy tym, że powstały one w czasach rządów PiS. Jednak dzięki długoterminowej pożyczce z Agencji Rozwoju Przemysłu i wejściu w projekt POLSCA kryzys zostanie zażegnany.
- W piątek otrzymaliśmy przelew na kwotę 45 milionów, który likwiduje wszystkie problemy do tej pory jakie mieliśmy - mówi Redmerski.
Prezes spółki podkreślił, że dzięki pozyskanym pieniądzom PŻB wychodzi na prostą, a wszystkie zobowiązania spłaci jeszcze w maju.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin