"To nowe, ale bardzo szybko rozwijające się zjawisko." W cyklu "Zapytaj Eksperta" poruszony został problem sharentingu, czyli regularnego ujawniania wizerunku swoich dzieci w internecie.
Najczęściej sharenting stosują influencerzy, jednak staje się on coraz bardziej popularny u zwykłych użytkowników internetu - mówi Joanna Szumiło-Jackowska, doktorantka Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Kiedyś to zjawisko dotyczyło tylko rodziców. Dzisiaj możemy już mówić o grandsharenting, czyli właśnie o tym, kiedy to dziadkowie udostępniają zdjęcia, przede wszystkim na Facebooku. Ale mamy też sharenting właśnie instytucjonalny, gdzie placówki wykorzystują wizerunek dzieci - tłumaczy Szumiło-Jackowska.
Jest to duże zagrożenie dla dzieci - alarmuje ekspert: - Stwarza to duże zagrożenia względem przyszłości dziecka, zwłaszcza pod kątem dzisiejszego dostępu do sztucznej inteligencji. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji, które mogą mieć miejsce - dodaje.
Jak podaje Ministerstwo Cyfryzacji, w Polsce zdjęciami dzieci dzieli się około 40 proc. rodziców. Eksperci ostrzegają, że zdjęcia udostępnione w Internecie przestają być naszą własnością i mogą być wykorzystywane w celach marketingowych albo przestępczych.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Kiedyś to zjawisko dotyczyło tylko rodziców. Dzisiaj możemy już mówić o grandsharenting, czyli właśnie o tym, kiedy to dziadkowie udostępniają zdjęcia, przede wszystkim na Facebooku. Ale mamy też sharenting właśnie instytucjonalny, gdzie placówki wykorzystują wizerunek dzieci - tłumaczy Szumiło-Jackowska.
Jest to duże zagrożenie dla dzieci - alarmuje ekspert: - Stwarza to duże zagrożenia względem przyszłości dziecka, zwłaszcza pod kątem dzisiejszego dostępu do sztucznej inteligencji. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji, które mogą mieć miejsce - dodaje.
Jak podaje Ministerstwo Cyfryzacji, w Polsce zdjęciami dzieci dzieli się około 40 proc. rodziców. Eksperci ostrzegają, że zdjęcia udostępnione w Internecie przestają być naszą własnością i mogą być wykorzystywane w celach marketingowych albo przestępczych.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Najczęściej sharenting stosują influencerzy, jednak staje się on coraz bardziej popularny u zwykłych użytkowników internetu - mówi Joanna Szumiło-Jackowska, doktorantka Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego.
Dodaj komentarz 2 komentarze
chyba goście przesadzają!
Przecież Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą europejski Akt o usługach cyfrowych (DSA) w Polsce, co miało zwłaszcza chronić dzieci przed cyberprzemocą.
Niech dzieci nie będą miękiszonami, co z płaczem uciekają. Niech się jeden z drugim zapiszą na jakiejś boksy, to się obronią sami, a na ustawkach nabiorą wprawy jak walczyć z przemocą. Niech się ogarną
@ Jan Nowak-no ręce opadają. Od dekady wypisuje takie androny i jeszcze ogłasza się ''oświeconym''

Radio Szczecin