Niektórzy właśnie je podpisali, inni nie wiedzą że powinni, a jeszcze inni boją się odcięcia gazu. Chodzi o przedłużenie umowy na dostawę gazu ziemnego z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem. Dotychczasowe umowy wygasły z końcem grudnia.
Jak się okazuje niewielu szczecinian wie o konieczności aktualizacji umów z PGNiG i o tym, że muszą w tym celu osobiście pojawić się w siedzibie Gazowni Szczecin. - Podobno była informacja przy rachunku, ale nic takiego nie widziałem. Inkasent przychodzi do domu, ale o tym nie informował - mówią mieszkańcy.
Chcieliśmy poznać szczegóły i sprawdzić dlaczego każdy musi osobiście pofatygować się do siedziby gazowni, ale dyrektor szczecińskiego udziału Kazimierz Hermanowski nie chciał z nami rozmawiać. Odesłał nas do rzeczniczki w Poznaniu, jednak ta przez cały dzień nie odbierała telefonów.
Dodajmy, że aktualizacje umów zawartych przed 1 lipca 2007 roku wymusiła ustawa nowelizująca prawo energetyczne.
Chcieliśmy poznać szczegóły i sprawdzić dlaczego każdy musi osobiście pofatygować się do siedziby gazowni, ale dyrektor szczecińskiego udziału Kazimierz Hermanowski nie chciał z nami rozmawiać. Odesłał nas do rzeczniczki w Poznaniu, jednak ta przez cały dzień nie odbierała telefonów.
Dodajmy, że aktualizacje umów zawartych przed 1 lipca 2007 roku wymusiła ustawa nowelizująca prawo energetyczne.

Radio Szczecin