Zakończyła się kolejna rozprawa w głośnym procesie Radosława Majdana, Piotra Świerczewskiego i Jarosława Chwastka.
Po prawie 2 latach od zajścia, w którym piłkarzom zarzucono pobicie policjantów, sądowi przedstawiono zapis z kamer przemysłowych. Taśmy miały pomóc w wyjaśnieniu, kto był agresorem w zajściu przed pensjonatem Villa Siesta w Mielnie.
Monitoring nie zarejestrował całej policyjnej interwencji. Na nagraniach widać jedynie końcowe fragmenty przepychanki piłkarzy z policjantami. Po projekcji oskarżeni powiedzieli, że zapisy z kamer monitoringu świadczą na ich korzyść. Zdaniem piłkarzy, na filmach nie zarejestrowano żadnych przejawów agresji wobec policjantów. To, ich zdaniem, przeczy zeznaniom funkcjonariuszy, iż mieli być oni zaatakowani przez piłkarzy. Prokurator nie zabrał głosu.
Proces sportowców, którzy zgodzili się na ujawnianie pełnych nazwisk toczy się od czerwca ubiegłego roku. Majdan, Świerczewski i Chwastek są oskarżeni o to, że w nocy z 27 na 28 lipca 2008 r. zmuszali policjantów przemocą do odstąpienia od czynności służbowych. Grozi im do trzech lat pozbawienia wolności. Kolejna rozprawa przed koszalińskim sądem odbędzie się 19 kwietnia.
Monitoring nie zarejestrował całej policyjnej interwencji. Na nagraniach widać jedynie końcowe fragmenty przepychanki piłkarzy z policjantami. Po projekcji oskarżeni powiedzieli, że zapisy z kamer monitoringu świadczą na ich korzyść. Zdaniem piłkarzy, na filmach nie zarejestrowano żadnych przejawów agresji wobec policjantów. To, ich zdaniem, przeczy zeznaniom funkcjonariuszy, iż mieli być oni zaatakowani przez piłkarzy. Prokurator nie zabrał głosu.
Proces sportowców, którzy zgodzili się na ujawnianie pełnych nazwisk toczy się od czerwca ubiegłego roku. Majdan, Świerczewski i Chwastek są oskarżeni o to, że w nocy z 27 na 28 lipca 2008 r. zmuszali policjantów przemocą do odstąpienia od czynności służbowych. Grozi im do trzech lat pozbawienia wolności. Kolejna rozprawa przed koszalińskim sądem odbędzie się 19 kwietnia.

Radio Szczecin
