4,5 roku pozbawienia wolności dla księdza pedofila orzekł dziś Sąd Rejonowy w Stargardzie. Roman B. w czerwcu trafi do zakładu karego prowadzącego terapię dla pedofili. Na poczet kary zostanie mu zaliczony pobyt w areszcie. To oznacza, że wyjdzie na wolność w 2012 roku.
Roman B., były ksiądz z parafii św. Jana w Stargardzie oprócz kary 4,5 roku więzienia, pokryje koszty procesu oraz przez 4 lata nie będzie mógł pracować w zawodzie nauczyciela.
To był już drugi proces w tej samej sprawie. Oskarżony od początku przyznawał się do winy. Odwołał się jednak od wyroku ośmiu lat więzienia, wydanego przez ten sam sąd w Stargardzie. Wtedy wszystkie rozprawy, poza jedną - gdy przesłuchiwano ofiarę pedofila, były jawne. Wtedy też dowiedzieliśmy się o znęcaniu się psychicznym i fizycznym nad ofiarą przez księdza Romana B., o jego niecenzuralnych sms-ach, oraz regularnym wykorzystywaniu seksualnym nastoletniej dziewczyny. Sąd drugiej instancji unieważnił wyrok z przyczyn proceduralnych.
Zakończony dziś proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Oskarżony nie chciał skomentować wyroku.
To był już drugi proces w tej samej sprawie. Oskarżony od początku przyznawał się do winy. Odwołał się jednak od wyroku ośmiu lat więzienia, wydanego przez ten sam sąd w Stargardzie. Wtedy wszystkie rozprawy, poza jedną - gdy przesłuchiwano ofiarę pedofila, były jawne. Wtedy też dowiedzieliśmy się o znęcaniu się psychicznym i fizycznym nad ofiarą przez księdza Romana B., o jego niecenzuralnych sms-ach, oraz regularnym wykorzystywaniu seksualnym nastoletniej dziewczyny. Sąd drugiej instancji unieważnił wyrok z przyczyn proceduralnych.
Zakończony dziś proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Oskarżony nie chciał skomentować wyroku.

Radio Szczecin