Po gruntownym remoncie jest jak nowy - tak o zmodernizowanym budynku Domu Dziecka nr 1 w Stargardzie mówią pracownicy i wychowankowie.
Remont budynku rozpoczęto w ubiegłym roku - pochłonął 1 mln 300 tys. złotych. Ok. 200 tys. przekazano z budżetu państwa, natomiast resztę sfinansował powiat Stargardzki. - Budynek ten został zmodernizowany dla grupy wychowawczej jak też dla potrzeb administracji - mówi Krystyna Kłosowska, dyrektor Domu Dziecka Nr. 1 - Są pomieszczenia terapeutyczne, gabinety już profesjonalnie wyposażone do pracy z dziećmi.
Waldemar Gil starosta stargardzki przyznaje, że inwestycja była trudna. - Zmieniają się potrzeby standardów domów dziecka. To nie jest tylko dążenie rządu, żeby w obiektach domów dziecka nie było w przyszłości więcej niż 14 dzieci, w tej chwili dopuszcza się się 30. Taka była nasza intencja, aby to był dom, w którym dzieci będą czuły się jak w normalnym domu rodzinnym - uważa Waldemar Gil.
Sami podopieczni wystawiają budynkowi po remoncie dobrą ocenę. Dążąc do zmniejszenia ilości dzieci, powiat stawia również na rozwój mieszkań rodzinkowych. Kolejne, wybudowane przy współpracy ze Stargardzkim TBS, oddano w budynku dawnego internatu.
Waldemar Gil starosta stargardzki przyznaje, że inwestycja była trudna. - Zmieniają się potrzeby standardów domów dziecka. To nie jest tylko dążenie rządu, żeby w obiektach domów dziecka nie było w przyszłości więcej niż 14 dzieci, w tej chwili dopuszcza się się 30. Taka była nasza intencja, aby to był dom, w którym dzieci będą czuły się jak w normalnym domu rodzinnym - uważa Waldemar Gil.
Sami podopieczni wystawiają budynkowi po remoncie dobrą ocenę. Dążąc do zmniejszenia ilości dzieci, powiat stawia również na rozwój mieszkań rodzinkowych. Kolejne, wybudowane przy współpracy ze Stargardzkim TBS, oddano w budynku dawnego internatu.

Radio Szczecin