Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Zakopanie linii energetycznych w ziemi, które rozwiązałoby problem jest bardzo kosztowne. Fot. Łukasz Szełemej [PR Szczecin]
Zakopanie linii energetycznych w ziemi, które rozwiązałoby problem jest bardzo kosztowne. Fot. Łukasz Szełemej [PR Szczecin]
Nie ma sposobu, aby zabezpieczyć linie napowietrzne przed powalonymi drzewami - twierdzą zgodnie energetycy i pracownicy Lasów Państwowych.
W ciągu ostatnich dni powalone drzewa w naszym rejonie energetycznym spowodowały wyłączenia prądu w około 300 stacjach transformatorowych. Kilka tysięcy domów nie miało prądu. Pracownicy Enei Operator przypominają, że drzewa mogą rosnąć przy linii energetycznej średniego napięcia w odległości co najmniej 3,5 metra. Tymczasem przeciętne drzewo ma wysokość około 25 metrów. Wycięcie tak szerokiego korytarza dla linii energetycznych jest niemożliwe.

Odległość drzew od linii średniego napięcia jest określona specjalnymi normami. - Energetycy nie mogą wycinać drzew dalej niż 3,5 metra od linii energetycznej - mówi Sylwia Rycak z Enei Operator Szczecin. - Jest to odległość, którą podaje Polska Norma 5100.

- Większa wycinka drzew wokół linii energetycznych jest niemożliwa - potwierdza Dariusz Caban z Solidarności Enei. - Nie ma takiej mocy sprawczej, żeby wyeliminować wszystkie odcinki linii, żeby zabezpieczyć je, jeśli drzewo ma 20 metrów.

Leśnicy przyznają, że aby linie energetyczne nie były narażone na zerwanie z powodu powalonych drzew, korytarz powinien mieć co najmniej 50-60 metrów szerokości. - Gdybyśmy z każdej strony usunęli 20-30 metrów drzewostanu, byłaby olbrzymia bezleśna powierzchnia - mówi Tomasz Liskiewicz z nadleśnictwa Trzebież.

Zakopanie linii energetycznych w ziemi, które rozwiązałoby problem jest bardzo kosztowne.
Relacja Grzegorza Gibasa.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty