"Gwiazdę Afganistanu” i „Gwiazdy Iraku” otrzymali dziś czterej żołnierze ze Stargardu. Wojskowi zostali nagrodzeni za nienaganną pracę poza granicami Polski, na terenach dotkniętych wojną.
Medale przyznawane są od 2008 roku. Mogą je otrzymać przedstawiciele większości służb mundurowych, którzy spędzili przynajmniej jeden dzień na wojskowych misjach zagranicznych.
- Pamiętamy o naszych żołnierzach, którzy służyli poza granicami państwa. Te odznaczenia im się należą - mówi komandor Dariusz Bednarczyk, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Szczecinie.
- To odznaczenie jest dla mnie bardzo ważne. Spędziłem w Iraku 7 miesięcy. To była najważniejsza, pierwsza zmiana, która musiała przygotować pozostałe zmiany do dalszego działania - mówi Bogdan Gruberski.
- To był trudny czas ze względu na rozłąkę - wspomina Włodzimierz Suszka. Ale jeśli chodzi o pracę, to był dla mnie bardzo dobry czas, bo byłem w swoim żywiole. Robiłem to, co potrafiłem najlepiej dodaje Włodzimierz Suszka.
- Zdecydowałem się na wyjazd na misje po 42 latach życia - mówi Piotr Chałajdziak. Opłacało się, ponieważ doświadczenia, które tam zdobyłem, to nie to samo, co tutaj, chociażby na poligonie. Stres, rozłąka z rodziną, ostrzały bazy. Miło, że pomimo, iż zdjąłem już mundur, wojsko pamięta o emerytach - dodaje Piotr Chałajdziak.
Do tej pory żaden z żołnierzy rezerwy pochodzący ze Stargardu nie otrzymał „Gwiazdy Afganistanu” ani „Gwiazdy Iraku”. Wojsko złożyło już jednak wnioski o przyznanie odznak dla kolejnych osób.
- Pamiętamy o naszych żołnierzach, którzy służyli poza granicami państwa. Te odznaczenia im się należą - mówi komandor Dariusz Bednarczyk, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Szczecinie.
- To odznaczenie jest dla mnie bardzo ważne. Spędziłem w Iraku 7 miesięcy. To była najważniejsza, pierwsza zmiana, która musiała przygotować pozostałe zmiany do dalszego działania - mówi Bogdan Gruberski.
- To był trudny czas ze względu na rozłąkę - wspomina Włodzimierz Suszka. Ale jeśli chodzi o pracę, to był dla mnie bardzo dobry czas, bo byłem w swoim żywiole. Robiłem to, co potrafiłem najlepiej dodaje Włodzimierz Suszka.
- Zdecydowałem się na wyjazd na misje po 42 latach życia - mówi Piotr Chałajdziak. Opłacało się, ponieważ doświadczenia, które tam zdobyłem, to nie to samo, co tutaj, chociażby na poligonie. Stres, rozłąka z rodziną, ostrzały bazy. Miło, że pomimo, iż zdjąłem już mundur, wojsko pamięta o emerytach - dodaje Piotr Chałajdziak.
Do tej pory żaden z żołnierzy rezerwy pochodzący ze Stargardu nie otrzymał „Gwiazdy Afganistanu” ani „Gwiazdy Iraku”. Wojsko złożyło już jednak wnioski o przyznanie odznak dla kolejnych osób.

Radio Szczecin