Trudna do usunięcia naklejka z męskim przyrodzeniem i wulgarnym tekstem na szybie - taka kara spotyka źle parkujących kierowców.
Nie wiadomo, kto na szybach samochodów umieszcza nalepki, ale w Szczecinie jest ich coraz więcej. Pomysł takiego karania kierowców rozprzestrzenił się, dzięki akcji internetowej. Na jednym z portali społecznościowych poparło go ponad 16 tysięcy osób!
- Nie wiem, co mam zrobić. Ktoś mi nakleił na szybę genitalia! Nie mogę tego kompletnie zdrapać, to się trzyma na amen! Ja nie wiem, co z tym zrobię - skarżył się jeden z kierowców.
Na straży prawidłowego parkowania stoją zwykli obywatele zirytowani motoryzacyjnymi poczynaniami kierowców. - To inicjatywa społeczna - odpowiadają.
Ci, którym wlepiono "karniaka" nie mówią o inicjatywie społecznej, a o wandalizmie. - Rozumiem, że źle stanąłem, ale tylko na chwilę, a tu takie akcje? To totalny wandalizm - nie krył poirytowania jeden z "ukaranych".
Tekst umieszczony na naklejce w kształcie penisa niektórym nie przechodzi przez gardło. - Aż się wstydzę przeczytać. To jest bardzo wulgarne i ja tego nie powiem - wykrzykuje kierowca.
- Wiemy o co chodzi - mówi inspektor Joanna Wojtach, rzeczniczka Straży Miejskiej w Szczecinie. - Nawet w internecie są oferty, że można nabyć 100 sztuk z odpowiednim klejem.
Jednak żaden z kierowców nie poskarżył się na karniaka. - Myślę, że wstydzili się, a poza tym to byłoby ściągniecie na siebie dodatkowych kłopotów i mandatu za nieprawidłowe parkowanie - dodaje Wojtach.
Autorzy wlepek to ryzykanci, grozi im mandat za 2 wykroczenia - upublicznianie nieprzyzwoitych treści, zniszczenie mienia. - Nie boję się takich naklejek, to jest wulgarne, ale może parę osób zacznie parkować prawidłowo - oceniają mieszkańcy.
- Nie wiem, co mam zrobić. Ktoś mi nakleił na szybę genitalia! Nie mogę tego kompletnie zdrapać, to się trzyma na amen! Ja nie wiem, co z tym zrobię - skarżył się jeden z kierowców.
Na straży prawidłowego parkowania stoją zwykli obywatele zirytowani motoryzacyjnymi poczynaniami kierowców. - To inicjatywa społeczna - odpowiadają.
Ci, którym wlepiono "karniaka" nie mówią o inicjatywie społecznej, a o wandalizmie. - Rozumiem, że źle stanąłem, ale tylko na chwilę, a tu takie akcje? To totalny wandalizm - nie krył poirytowania jeden z "ukaranych".
Tekst umieszczony na naklejce w kształcie penisa niektórym nie przechodzi przez gardło. - Aż się wstydzę przeczytać. To jest bardzo wulgarne i ja tego nie powiem - wykrzykuje kierowca.
- Wiemy o co chodzi - mówi inspektor Joanna Wojtach, rzeczniczka Straży Miejskiej w Szczecinie. - Nawet w internecie są oferty, że można nabyć 100 sztuk z odpowiednim klejem.
Jednak żaden z kierowców nie poskarżył się na karniaka. - Myślę, że wstydzili się, a poza tym to byłoby ściągniecie na siebie dodatkowych kłopotów i mandatu za nieprawidłowe parkowanie - dodaje Wojtach.
Autorzy wlepek to ryzykanci, grozi im mandat za 2 wykroczenia - upublicznianie nieprzyzwoitych treści, zniszczenie mienia. - Nie boję się takich naklejek, to jest wulgarne, ale może parę osób zacznie parkować prawidłowo - oceniają mieszkańcy.

Radio Szczecin