Nowym wiceprezydentem Szczecina Leszkiem Dlouchym interesuje się komornik. Firma "Kaloria - Nowoczesne Urządzenia Grzewcze", którą Dlouchy prowadził we Wrocławiu splajtowała. Do spłacenia pozostało 200 tysięcy złotych długu. Pewne jest to, że pensje wiceprezydenta zajął już komornik - informuje Tomasz Kinastowski - komornik sądowy rewiru trzeciego we Wrocławiu. Dlouchy twierdzi, że jego długi, to prywatna sprawa, wszystko odbywa się zgodnie z prawem i z niczego nie musi się tłumaczyć. Zapewnia, że jest dobrym fachowcem i ze sprawami miasta - sobie poradzi. Prezydent Szczecina Marian Jurczyk podobno o długach swojego zastepcy nic nie wiedział. Zaprzecza temu Jarosław Ościłowski - doradca prezydenta. Szczecińscy radni mają na ten temat podzielone zdania. Radny Juliusz Słowacki uważa, że długi Leszka Dlouchego to jego sprawa. Radny Jędrzej Wijas uważa, że urzędu publicznego nie powinna sprawować osoba, mająca kłopoty finansowe. Leszek Dlouchy ma być antidotum na inwestycyjny marazm w Szczecinie. Ma się też zająć sprawami, które prowadził - z różnym skutkiem - Mirosław Czesny. Tymczasem prezydentura Dlouchego zaczyna się również w dość kontrowersyjnych okolicznościach.

Radio Szczecin