Były król kolarstwa, Lance Armstrong, musi oddać 10 milionów dolarów.
Konsekwencją tego jest właśnie postanowienie sądu w Dallas, który zdecydował, że kolarz musi oddać 10 mln dolarów. "Takie oszustwa wymagają bardzo surowych sankcji" - napisano w orzeczeniu wyroku.
Armstrongowi pieniądze te wypłaciła firma ubezpieczeniowa w ramach sponsorskiej premii za zwycięstwa Amerykanina w Tour de France.
Sprawa przed wymiarem sprawiedliwości toczyła się od 2004 roku. Wtedy pojawiły się pierwsze przesłanki o stosowaniu przez byłego kolarza środków wspomagających. Firma zerwała wówczas kontrakt.
Jednak 11 lat temu nie było na to wystarczających dowodów, więc sponsor poszedł z Armstrongiem na ugodę i wypłacił mu pieniądze. W ciągu minionej dekady wciąż dochodził swoich praw i właśnie dopiął swego.

Radio Szczecin