Czołganie, przeskakiwanie, turlanie, rzut do celu, podskoki - w tych konkurencjach rywalizowało prawie 200 dzieci ze szczecińskich przedszkoli z sieci Dzwoneczek.
Na stadionie przy ulicy Witkiewicza obyła się dzwoneczkowa olimpiada. Udział w niej wzięły dzieci ze spektrum autyzmu i z afazją motoryczną.
- Bieg tyłem to moja specjalność, najlepiej. - Tak się dwa razy śmiesznie przewróciłam. - Dawaj, dawaj, dawaj - mówiły dzieci.
- To już ósma impreza. To część naszego modelu pracy, gdzie powtarzalność, schemat i budowanie takiego rytuału służy nie tylko dzieciom, ale i rodzicom. Buduje to relacje. Celem jest medal i to złoty, również pokonanie siebie. Każdy jest zwycięzcą - mówi Maria Podeszewska, dyrektorka Dzwoneczka.
Olimpiadę zorganizowało stowarzyszenie "A TO MY".
- Bieg tyłem to moja specjalność, najlepiej. - Tak się dwa razy śmiesznie przewróciłam. - Dawaj, dawaj, dawaj - mówiły dzieci.
- To już ósma impreza. To część naszego modelu pracy, gdzie powtarzalność, schemat i budowanie takiego rytuału służy nie tylko dzieciom, ale i rodzicom. Buduje to relacje. Celem jest medal i to złoty, również pokonanie siebie. Każdy jest zwycięzcą - mówi Maria Podeszewska, dyrektorka Dzwoneczka.
Olimpiadę zorganizowało stowarzyszenie "A TO MY".
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin