Uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy pasażerskiego samolotu niemieckich linii lotniczych Germanwings odbyły się w piątek, w drugą rocznicę tragedii, we francuskich Alpach. W katastrofie zginęło 150 osób, w większości obywateli Niemiec i Hiszpanii. Zgodnie z wynikami prowadzonego śledztwa, do tragedii doprowadził pilot-samobójca.
Równo dwa lata temu samolot linii Germanwings z drugim pilotem Andreasem Lubitzem za sterami, roztrzaskała się o zbocze góry. Śledztwo wykazało, że mężczyzna celowo rozbił maszynę. Chorował na depresję i miał myśli samobójcze. W katastrofie zaginęły wszystkie osoby będące na pokładzie.
Ojciec Andreasa Lubitza podczas piątkowej konferencji prasowej w Berlinie podważył wyniki śledztwa, twierdząc, że było ono źle prowadzone. Jego zdaniem, nie ma wystarczających dowodów na to, że dwa lata temu jego syn leczył się na depresję.
W odpowiedzi przedstawiciel Ministerstwa Transportu i Infrastruktury zaprzeczył wszelkim zarzutom zapewniając, że śledztwo było prowadzone profesjonalnie i rzetelnie.

Radio Szczecin