50 lat temu podczas ogólnopolskich dożynek na stadionie Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie samospalenia dokonał Ryszard Siwiec.
Pochodzący z Dębicy, związany z Przemyślem były żołnierz Armii Krajowej, księgowy i filozof podpalił się w proteście przeciwko inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację.
Jak mówi historyk rzeszowskiego oddziału IPN Jakub Izdebski, choć do protestu doszło na oczach tysięcy ludzi, cała historia została ukryta i wyciszona.
- Ówczesne władze zrobiły wszystko, co było możliwe, aby o tym proteście nikt nie usłyszał - dodaje Jakub Izdebski. O wydarzeniu zrobiło się głośno dopiero po zmianach ustrojowych w 1989 roku.
Ryszard Siwiec zmarł w szpitalu wskutek oparzeń 12 września 1968 r. Pochowano go w Przemyślu, gdzie mieszkał.
Jak mówi historyk rzeszowskiego oddziału IPN Jakub Izdebski, choć do protestu doszło na oczach tysięcy ludzi, cała historia została ukryta i wyciszona.
- Ówczesne władze zrobiły wszystko, co było możliwe, aby o tym proteście nikt nie usłyszał - dodaje Jakub Izdebski. O wydarzeniu zrobiło się głośno dopiero po zmianach ustrojowych w 1989 roku.
Ryszard Siwiec zmarł w szpitalu wskutek oparzeń 12 września 1968 r. Pochowano go w Przemyślu, gdzie mieszkał.

Radio Szczecin