W Tbilisi przez całą noc trwały antyrządowe demonstracje. Po rozpędzeniu przez policję wielotysięcznego wiecu w centrum miasta, protestujący niewielkimi grupkami maszerowali bocznymi uliczkami. Rozeszli się do domów około 5.00 nad ranem.
To była dziewiąta demonstracja Gruzinów przeciwko zawieszeniu przez rząd negocjacji z Unią Europejską. Manifestujący wznosili proeuropejskie i antyrosyjskie hasła. Domagali się dymisji rządu i rozpisania przedterminowych wyborów.
Po północy policja odepchnęła demonstrantów od budynku parlamentu, używając siły, w tym armatek wodnych. Później przez kilka godzi funkcjonariusze, używając gazu łzawiącego, spychali uczestników protestu w stronę Placu Republiki.
Najbardziej aktywnych demonstrantów zatrzymywano. Ci jednak uciekli w boczne uliczki, dotarli do tbiliskiego ratusza i dopiero tam oficjalnie zakończyli demonstrację.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek
Po północy policja odepchnęła demonstrantów od budynku parlamentu, używając siły, w tym armatek wodnych. Później przez kilka godzi funkcjonariusze, używając gazu łzawiącego, spychali uczestników protestu w stronę Placu Republiki.
Najbardziej aktywnych demonstrantów zatrzymywano. Ci jednak uciekli w boczne uliczki, dotarli do tbiliskiego ratusza i dopiero tam oficjalnie zakończyli demonstrację.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin