W odbudowie paryskiej katedry Notre-Dame uczestniczyło ponad dwa tysiące osób - w tym Polacy. Świątynia zostanie uroczyście otwarta wieczorem.
Francuski korespondent Polskiego Radia Stefan Foltzer rozmawiał z Felicją Lamprecht - konserwatorką zabytków, która pracowała w katedrze przez cztery lata. Zajmuje się konserwacją malowideł ściennych. Odnowiła 12 kaplic Notre-Dame. „Były wysolenia, w związku z czym trzeba było zrobić podklejenia, ustabilizować warstwę malarską i przede wszystkim podłoże. Czas spędzony na oczyszczaniu - myślę, że to było największym wyzwaniem” - tłumaczy polska konserwatorka.
Konserwatorzy stoczyli wyścig z czasem, aby ukończyć odbudowę w pięć lat. W dodatku musieli zmierzyć się z takimi wyzwaniami, jak pandemia koronawirusa czy skażenie zabytku ołowiem. „Nasz czas był mierzony pod kątem protokołów na Covid i ołów - były bardzo restrykcyjne" - wspomina Felicja Lamprecht "To nam zabierało bardzo dużo czasu. Trzeba było się przebrać, brać prysznice, nałożyć na siebie maski i kombinezony ochronne. To wszystko podwajało czas pracy w ciągu dnia” - opowiada konserwatorka.
Felicja Lamprecht mówi, że ze wzruszeniem patrzy teraz na odbudowaną Notre-Dame, w której ma już nie być śladu po wielkim pożarze z 2019 roku. „Myślę, że jak wejdę teraz do katedry, zrobi to na mnie ogromne wrażenie - tak jak turysta, również nie mogę się doczekać” - mówi rozmówczyni Polskiego Radia.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek
Konserwatorzy stoczyli wyścig z czasem, aby ukończyć odbudowę w pięć lat. W dodatku musieli zmierzyć się z takimi wyzwaniami, jak pandemia koronawirusa czy skażenie zabytku ołowiem. „Nasz czas był mierzony pod kątem protokołów na Covid i ołów - były bardzo restrykcyjne" - wspomina Felicja Lamprecht "To nam zabierało bardzo dużo czasu. Trzeba było się przebrać, brać prysznice, nałożyć na siebie maski i kombinezony ochronne. To wszystko podwajało czas pracy w ciągu dnia” - opowiada konserwatorka.
Felicja Lamprecht mówi, że ze wzruszeniem patrzy teraz na odbudowaną Notre-Dame, w której ma już nie być śladu po wielkim pożarze z 2019 roku. „Myślę, że jak wejdę teraz do katedry, zrobi to na mnie ogromne wrażenie - tak jak turysta, również nie mogę się doczekać” - mówi rozmówczyni Polskiego Radia.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin