W przeddzień 4. rocznicy rosyjskiej agresji na Ukrainę, Ukraińcy apelują do świata o pomoc w uwolnieniu cywilnych jeńców. Według różnych źródeł, w rosyjskich obozach jenieckich przetrzymywanych jest od 16 do 30 tysięcy Ukraińców.
- Większość cywilnych jeńców przetrzymywanych przez Rosjan to mieszkańcy terenów okupowanych. Część z nich trafiła do rosyjskich obozów jeszcze przed wybuchem pełnoskalowej wojny. Chodziło głównie o osoby, które sprzeciwiały się rusyfikacji tych terenów i podtrzymywały w swoich środowiskach ukraińskość - powiedziała Polskiemu Radiu Larysa Szewandina z Doniecka. Kobieta od 2015 roku walczy o uwolnienie męża, Ołecha Szewandina, wybitnego sportowca, prezydenta Federacji Uszu w obwodzie donieckim.
- Mojego męża wzięli do niewoli 1 maja 2015 roku. To był jeden z pierwszych przypadków, gdy agresor porwał i wziął do niewoli cywila, tylko dlatego, że był znany, miał społeczny autorytet i za jego aktywnie prezentowane proukraińskie poglądy - dodaje Szewandina
Kobieta apeluje w imieniu rodzin innych cywilnych jeńców moskiewskiego reżimu o międzynarodową pomoc w ich uwolnieniu.
- Mojego męża wzięli do niewoli 1 maja 2015 roku. To był jeden z pierwszych przypadków, gdy agresor porwał i wziął do niewoli cywila, tylko dlatego, że był znany, miał społeczny autorytet i za jego aktywnie prezentowane proukraińskie poglądy - dodaje Szewandina
Kobieta apeluje w imieniu rodzin innych cywilnych jeńców moskiewskiego reżimu o międzynarodową pomoc w ich uwolnieniu.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin