Porażka Unii Europejskiej w czwartą rocznicę napaści Rosji na Ukrainę. Na razie nie ma porozumienia na 20. pakiet sankcji na Moskwę i przepisów pozwalających na udzielenie władzom w Kijowie pożyczki w wysokości 90 miliardów euro.
Powodem weto Węgier przy poparciu Słowacji. Wszystko rozegrało się wczoraj 23.02. na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych unijnych krajów w Brukseli. Budapeszt zażądał najpierw wznowienia przez Ukrainę tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń. Kijów tłumaczy, że ropociąg został zniszczony podczas rosyjskich ataków i naprawa potrwa kilka dni.
Po ministerialnej naradzie szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zgłosiła brak zgody na 20 pakiet sankcji.
- To porażka i przesłanie, którego nie chcieliśmy wysłać - dodała Kallas.
- To samo dotyczy unijnej pożyczki dla Ukrainy. Blokuje ją kraj, który swego czasu najechała Armia Czerwona - skomentował wicepremier, szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.
- Dlatego szokuje mnie to, że dziś tak mało Solidarności okazuje z napadniętymi przez ten sam kraj Ukraińcami - dodał Sikorski.
Także Bruksela jest poirytowana, zwłaszcza, że na udzielenie Ukrainie unijnej pożyczki zgodzili się w grudniu na szczycie przywódcy wszystkich krajów, w tym premier Węgier.
- Żaden kraj nie może naruszać wiarygodności decyzji podjętych wspólnie przez Radę Europejską - napisał szef Rady Antonio Costa w liście do premiera Węgier.
Po ministerialnej naradzie szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zgłosiła brak zgody na 20 pakiet sankcji.
- To porażka i przesłanie, którego nie chcieliśmy wysłać - dodała Kallas.
- To samo dotyczy unijnej pożyczki dla Ukrainy. Blokuje ją kraj, który swego czasu najechała Armia Czerwona - skomentował wicepremier, szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.
- Dlatego szokuje mnie to, że dziś tak mało Solidarności okazuje z napadniętymi przez ten sam kraj Ukraińcami - dodał Sikorski.
Także Bruksela jest poirytowana, zwłaszcza, że na udzielenie Ukrainie unijnej pożyczki zgodzili się w grudniu na szczycie przywódcy wszystkich krajów, w tym premier Węgier.
- Żaden kraj nie może naruszać wiarygodności decyzji podjętych wspólnie przez Radę Europejską - napisał szef Rady Antonio Costa w liście do premiera Węgier.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin