Szczecinianie projektują ręcznie robione zegarki. Wszystkie nawiązują do historii Polski.
W kolekcji znajdziemy m.in. model ORP Dzik od nazwy wojennego okrętu, czy Dywizjon 303, który powstał na cześć pułku lotnictwa.
Krzysztof Zegarek zamiłowanie do zegarków odziedziczył po dziadku i ojcu. Poszedł jednak krok dalej od nich i zawodowo zajął się produkcją czasomierzy. Łączy to z historyczną pasją. - W naszej ekipie są pasjonaci historii Polski. Ja jestem kompletnie zakręcony, jeśli chodzi o tematy II wojny światowej czy militariów - mówi Zegarek.
Ręcznie robione zegarki nie należą do najtańszych, ich cena zaczyna się od czterocyfrowej sumy. W ubiegłym roku chętnych na zakup znalazło się 400 osób, a już wiadomo, że w tym roku będzie ich więcej. Zdaniem prezesa firmy, nawet dwukrotnie.
Krzysztof Zegarek zamiłowanie do zegarków odziedziczył po dziadku i ojcu. Poszedł jednak krok dalej od nich i zawodowo zajął się produkcją czasomierzy. Łączy to z historyczną pasją. - W naszej ekipie są pasjonaci historii Polski. Ja jestem kompletnie zakręcony, jeśli chodzi o tematy II wojny światowej czy militariów - mówi Zegarek.
Ręcznie robione zegarki nie należą do najtańszych, ich cena zaczyna się od czterocyfrowej sumy. W ubiegłym roku chętnych na zakup znalazło się 400 osób, a już wiadomo, że w tym roku będzie ich więcej. Zdaniem prezesa firmy, nawet dwukrotnie.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Szkoda , że ten pan nie napisał, ze jego zegarki to zwykłe chińczyki i ze co drugi trafia na serwis za wielki mur. Koszule to mógl sobie pan Zegarek wyprasować... , chyba że w biegu kupił
co? kupiłem ten szajs. Zepsuł się od razu i nie miał kto naprawić. LEpiej kupić chinską podróbkę niż to gówno od tej firmy

Radio Szczecin