Nocna zadyma po meczu Legia Warszawa - Pogoń Szczecin na szczecińskim deptaku Bogusława. Kilkuset kibiców około północy starło się z policjantami. Siedmiu pseudokibiców zatrzymano. Mundurowi użyli gazu pieprzowego, w pogotowiu stał wóz z armatkami wodnymi.
Blisko 150 policjantów z tarczami i w kaskach uspokajało kibiców, którzy rzucali butelkami. Jeden z policjantów został ranny w rękę. Wystawiono ponad 200 mandatów.
- Już od godz 21. policjanci interweniowali w sprawie zakłócania porządku, tłuczenia butelek i spożywania alkoholu. Zaczęliśmy legitymować, wtedy na policjantów poleciały butelki - mówi Piotr Makuch, Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie.
Około 2 w nocy na deptaku Bogusława było kilkuset kibiców, co chwilę śpiewali pieśni. Wszędzie leżały potłuczone butelki. Wokół stało 40 radiowozów.
Sobotni mecz nie był spotkaniem podwyższonego ryzyka. Kibice Pogoni i Legii żyją ze sobą w zgodzie. Mecz, który odbył się w sobotę określany jest jako "mecz przyjaźni".
- Już od godz 21. policjanci interweniowali w sprawie zakłócania porządku, tłuczenia butelek i spożywania alkoholu. Zaczęliśmy legitymować, wtedy na policjantów poleciały butelki - mówi Piotr Makuch, Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie.
Około 2 w nocy na deptaku Bogusława było kilkuset kibiców, co chwilę śpiewali pieśni. Wszędzie leżały potłuczone butelki. Wokół stało 40 radiowozów.
Sobotni mecz nie był spotkaniem podwyższonego ryzyka. Kibice Pogoni i Legii żyją ze sobą w zgodzie. Mecz, który odbył się w sobotę określany jest jako "mecz przyjaźni".

Radio Szczecin