Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Ekolodzy zauważyli, że w tym miejscu swoje gniazda zaczęły budować jaskółki brzegówki, a te objęte są całkowitą ochroną i gmina wprowadziła zakaz lotów. Fot. pl.wikipedia.org, Andreas Trepte
Ekolodzy zauważyli, że w tym miejscu swoje gniazda zaczęły budować jaskółki brzegówki, a te objęte są całkowitą ochroną i gmina wprowadziła zakaz lotów. Fot. pl.wikipedia.org, Andreas Trepte
Gmina Rewal wprowadziła zakaz dla para- i motolotniarzy. Od kilku tygodni miłośnicy tych sportów nie mogą startować z klifu nieopodal słynnych ruin kościoła w Trzęsaczu. Ekolodzy zauważyli, że w tym miejscu swoje gniazda zaczęły budować jaskółki brzegówki, które są objęte całkowitą ochroną.
Klif w Trzęsaczu to jedno z najpopularniejszych miejsc dla lotniarzy w Polsce. - Tam nie ma drzew, które dla paralotniarza są sporym utrudnieniem w przypadku samego startu - mówi szczeciński paralotniarz i fotograf, Cezary Skórka. - Bardzo wielu moich kolegów planuje urlopy i przyjeżdża na to wybrzeże. Gdy są odpowiednie warunki, wsiadamy na paralotnie.

Przepisy ministerstwa środowiska są jednoznaczne. - Zakazane jest umyślne płoszenie lub niepokojenie zwierząt - wyjaśnia wójt Rewala, Robert Skraburski, ale jak dodaje - ma w całej sprawie wątpliwości. - Silniki podobno odstraszają ptaki. Teraz idzie jesień i zima, więc temat dokładnie zbadamy.

Jaskółka brzegówka jest podobna do bardzo popularnej jaskółki oknówki. Różni się ubarwieniem - ma bardziej brązowe. Jej gniazda to długie na pół metra nory, które buduje w piaszczystych lub gliniastych skarpach. Właśnie takich, jakie są w gminie Rewal.

Na razie nie wiadomo, do kiedy zakaz będzie obowiązywał.
Relacja Sławomira Orlika.

Dodaj komentarz 3 komentarze

Czytam i nie wierzę w to co piszecie..
Od 6 lat z rodziną latem przyjeżdżam do Trzęsacza i zawsze z rumieńcami wypatrujemy paralotniarzy. Sam nie byłbym w stanie odważyć się na taki lot ale oglądać ich to sama przyjemność, mamy piękną rodzinną fotografię z paralotniami i morzem w tle :((
Ci latający ludzie dodawali takiego wolnościowego klimatu. Bardzo bardzo niefajnie
Myślę że trzeba by wprowadzić a związku z tymi jaskołkami zakaz wjazdy do Trzęsacza a moze nawet do całej gminy.Ze swej strony życzę Wam żeby te wspaniale jaskółki zasrały Wam całą plażę a ich gniazda skutecznie osłabiły i zawalily klif wraz z ruinką kościołka.Powodzenia .....paralotniarz bez 'motorka'
Czy mnie oczy nie mylą?
Rozumiem, że urzędnik za biurkiem nie musi się znać na wszystkim, ale wystarczy na prawdę 10 minut w Google i już wszystko jasne.
I nie jakaś lotnia kolego redaktorze... Tak przy okazji. Bo rzetelność słowa pisanego to już inny wątek... Polecam znowu Google. A różnica pomiędzy paralotnią, a motoparalotnią jest taka, jak między rowerem a motocyklem :)
Jestem instruktorem paralotniowym. Wyszkoliłem wielu lokalnych "lataczy". Od nich dostałem nick - Gmeracz... Latałem w Trzęsaczu wiele razy sam, jak i ze studentami. Przez kilkanaście lat i tylko Na PARALOTNI. Takiej bez silnika, żeby było już zupełnie jasne.

Robiliśmy tam też szkolenia w lataniu na klifie. Nigdy nie było wypadków, konfliktów, problemów, ani straszenia jaskółek czy motyli...
Nigdy nikomu nie przeszkadzało to, wręcz przeciwnie... Gruzy klasztoru są dobre na 15 minut, a my latem atrakcją dla turystów przez 24/7. Czy na prawdę nikt tego nie widzi? Czy na prawdę gminie Rewal aż tak bardzo nie zależy na byciu atrakcyjnym miejscem dla ludzi, którzy przynoszą taki obfity dochód latem? No bo co innego? Na prawdę ktoś sądzi, że ludzie są tacy głupi i im wystarczą budki ze świecidełkami, stoiska z rybką na cały dzień, a lokale wieczorem?
A w Trzęsaczu wszyscy latający sami ponoszą wszystkie koszty uatrakcyjniania tego miejsca.

Wszędzie, gdzie podróżuję, lokalne władze wręcz zachęcają do takich aktywności, bo wiedzą że to się przekłada na opasły portfel po sezonie. I idą jak mogą na rękę. Np. w Ölüdeniz w Turcji zrobiono z paralotniarstwa wręcz ogromną maszynkę do produkcji pieniędzy. A jest tam masa kompleksów leśnych i wielka ilość dzikiej zwierzyny, unikalnych gatunków też.

Czy trzeba być aż tak bardzo krótkowzrocznym, żeby nie widzieć oczywistych korzyści płynących z takich akcji, które z resztą gminę Rewal kosztują tyle, co wykoszenie raz na rok kawałka łąki?
Takie metody działania to odcinanie od razu całej ręki, gdy obiera paznokieć. Z mojego wieloletniego doświadczenia z klifu wiem, że na 200 paralotniarzy może - i to sporadycznie - pojawił się ktoś z napędem na plecach. OK. Rozumiem. Może szkodzić ptakom. I tu nie mamy wątpliwości. Im można po prostu powiedzieć STOP. I koniec dyskusji.
Ale dlaczego od razu zakazać latać wszystkim? Czy zasłanianie się wszechobecnymi przepisami ma znowu brać górę nad biznesowym, pozytywnym i zdrowym myśleniem???
Przecież paralotnia na takim klifie może latać TYLKO NAD LASEM. I to na wysokościach 10-50 metrów powyżej!!! Czy widać tu różnicę? Tam, gdzie my latamy nie ma gniazd żadnych jaskółek.
A jeżeli nie ma odpowiedniego wiatru z północnego zachodu, to nikt tam nie lata.
A może po prostu komuś to prywatnie nie na rękę, bo jeszcze tego się nie daje opodatkować?

Jestem przekonany, że spokojna, logiczna analiza przepisów oraz odrobina dobrej woli pozwoli znaleźć pozytywne rozwiązanie.
A jak na razie, typowe polskie urzędowe podejście z siekierą na motyla przynosi tylko szkody. Nie pożytki... I wszyscy na tym tracą...

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty