Do ośmiu lat więzienia grozi sprawcy wypadku, do którego doszło w sobotę w Szczecinie.
Mężczyzna jechał aleją Piastów. Chcąc uniknąć zderzenia z innym samochodem, zjechał na chodnik i potrącił dziecko. Pięcioletnia dziewczynka zmarła w szpitalu.
- Prokurator już postawił zarzut - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz. - Kierujący usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego i dozoru policji.
Śledczy nadal czekają na wyniki badań krwi kierowcy. Była pobrana zaraz po wypadku. Według wstępnych ustaleń policji, mężczyzna był trzeźwy. Biegli czekają też na opinię psychologa, który ma określić czy kierowca jest zrównoważony. Wyniki badań będą ważne podczas postępowania procesowego.
- Prokurator już postawił zarzut - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz. - Kierujący usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego i dozoru policji.
Śledczy nadal czekają na wyniki badań krwi kierowcy. Była pobrana zaraz po wypadku. Według wstępnych ustaleń policji, mężczyzna był trzeźwy. Biegli czekają też na opinię psychologa, który ma określić czy kierowca jest zrównoważony. Wyniki badań będą ważne podczas postępowania procesowego.

Radio Szczecin