Jako jedyna szkoła z pięciu sprawdzanych w naszym regionie dostała negatywną ocenę Najwyższej Izby Kontroli. Urzędnicy NIK uznali, że w Zespole Szkół Salezjańskich odbyło się za mało godzin wuefu, a nauczyciele uznawali niekompletne zwolnienia. Dyrekcja tłumaczy, że to tylko niedopatrzenia w papierach.
Uczeń, który chce na stałe zwolnić się z wychowania fizycznego powinien przynieść zgodę rodziców, zwolnienie lekarskie i opinię lekarską. W prawie 30 przypadkach brakowało ostatniego dokumentu.
- Jeśli rodzice po konsultacji z lekarzem uznają, że dziecko nie powinno uczestniczyć w zajęciach z wuefu, to nauczyciel przez ten szacunek dla rodziców decyduje, żeby takiego ucznia zwolnić - tłumaczy dyrektor Zespołu Szkół Salezjańskich ks. Leszek Zioło.
Urzędnicy wytykają też, że w kilku klasach, zamiast czterech obowiązkowych godzin wychowania fizycznego tygodniowo, były trzy. Ks. Leszek Zioło wyjaśnia, że ta dodatkowa godzina lekcji była realizowana w ramach SKS-ów, zaś nie każda była ewidencjonowana.
Średnio w zajęciach wychowania fizycznego w szczecińskiej szkole brało udział około 90% uczniów. Z ogólnopolskiego raportu wynika, że co trzeci uczeń liceum lub technikum nie ćwiczy na wuefie, a w gimnazjum - co piąty. Jednak w szkołach w naszym regionie NIK nie zauważył takiego problemu.
- Jeśli rodzice po konsultacji z lekarzem uznają, że dziecko nie powinno uczestniczyć w zajęciach z wuefu, to nauczyciel przez ten szacunek dla rodziców decyduje, żeby takiego ucznia zwolnić - tłumaczy dyrektor Zespołu Szkół Salezjańskich ks. Leszek Zioło.
Urzędnicy wytykają też, że w kilku klasach, zamiast czterech obowiązkowych godzin wychowania fizycznego tygodniowo, były trzy. Ks. Leszek Zioło wyjaśnia, że ta dodatkowa godzina lekcji była realizowana w ramach SKS-ów, zaś nie każda była ewidencjonowana.
Średnio w zajęciach wychowania fizycznego w szczecińskiej szkole brało udział około 90% uczniów. Z ogólnopolskiego raportu wynika, że co trzeci uczeń liceum lub technikum nie ćwiczy na wuefie, a w gimnazjum - co piąty. Jednak w szkołach w naszym regionie NIK nie zauważył takiego problemu.

Radio Szczecin