Jest koksownik, milicyjny samochód, są też "zomowcy" - takie sceny sprzed 32 lat, kiedy to w Polsce wprowadzono stan wojenny, odgrywa na Jasnych Błoniach w Szczecinie "Grupa rekonstrukcyjna milicji obywatelskiej".
Przedstawienie pasjonatów historii można oglądać w piątek do godz. 14.
- Dzisiaj, czyli w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, staramy się pokazać szczecinianom namiastkę grozy tamtych dni - wyjaśnia Wojtek Gaweł z grupy rekonstrukcyjnej. - Mieszkańcy mogą więc zobaczyć "kredens", czyli radiowóz używany wtedy przez milicję obywatelską czy koksowniki.
- Milicjanci czy zomowcy, którzy całymi dniami stali na ulicach, grzali się właśnie przy koksownikach - dodaje Bartosz Łyżwiński.
- Dopiero jak się coś takiego widzi, to ma się wyobrażenie, co działo się wtedy w naszym kraju - przyznała jedna ze szczecinianek, która przyszła na Jasne Błonia. - Trzeba pamiętać o tych wydarzeniach, bez względu na to czy uważamy je za pozytywne, czy negatywne.
Dokładnie 32 lata temu na terenie całego kraju wprowadzono stan wojenny. 13 grudnia 1981 roku o 6 rano ogłosił go w radiu i telewizji generał Wojciech Jaruzelski.
Oficjalnymi powodami jego wprowadzenia miała być pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju oraz zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego wobec zbliżającej się zimy. W rzeczywistości stan wojenny miał utrzymać władzę w rękach partii komunistycznej i osłabić "Solidarność".
Przez kolejne 19 miesięcy władze internowały ok. 10 tys. aktywistów "Solidarności" i członków opozycji. Zginęło wtedy co najmniej 91 osób.
- Dzisiaj, czyli w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, staramy się pokazać szczecinianom namiastkę grozy tamtych dni - wyjaśnia Wojtek Gaweł z grupy rekonstrukcyjnej. - Mieszkańcy mogą więc zobaczyć "kredens", czyli radiowóz używany wtedy przez milicję obywatelską czy koksowniki.
- Milicjanci czy zomowcy, którzy całymi dniami stali na ulicach, grzali się właśnie przy koksownikach - dodaje Bartosz Łyżwiński.
- Dopiero jak się coś takiego widzi, to ma się wyobrażenie, co działo się wtedy w naszym kraju - przyznała jedna ze szczecinianek, która przyszła na Jasne Błonia. - Trzeba pamiętać o tych wydarzeniach, bez względu na to czy uważamy je za pozytywne, czy negatywne.
Dokładnie 32 lata temu na terenie całego kraju wprowadzono stan wojenny. 13 grudnia 1981 roku o 6 rano ogłosił go w radiu i telewizji generał Wojciech Jaruzelski.
Oficjalnymi powodami jego wprowadzenia miała być pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju oraz zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego wobec zbliżającej się zimy. W rzeczywistości stan wojenny miał utrzymać władzę w rękach partii komunistycznej i osłabić "Solidarność".
Przez kolejne 19 miesięcy władze internowały ok. 10 tys. aktywistów "Solidarności" i członków opozycji. Zginęło wtedy co najmniej 91 osób.

Radio Szczecin