Ford scorpio, którym podróżowała trójka pijanych mężczyzn, uderzył w dystrybutor na stacji paliw. Nikomu nic się nie stało. Do zdarzenia doszło w Pełczycach, niedaleko Choszczna.
Po wypadku miejsce za kierownicą zajął kolega kierowcy - rzekomo najbardziej trzeźwy z całej trójki - i odjechał z miejsca zdarzenia.
Porzucony samochód policjanci znaleźli nad miejscowym jeziorem. Funkcjonariusze ustalili także tożsamość mężczyzny, który odjechał fordem ze stacji paliw.
Kiedy go zatrzymali, okazało się, że miał w organizmie 3,5 promila alkoholu. Nie miał też prawa jazdy. Teraz grozi mu do dwóch lat więzienia.
Na razie nie wiadomo, jak będzie ukarany drugi z pijanych kierowców.
Porzucony samochód policjanci znaleźli nad miejscowym jeziorem. Funkcjonariusze ustalili także tożsamość mężczyzny, który odjechał fordem ze stacji paliw.
Kiedy go zatrzymali, okazało się, że miał w organizmie 3,5 promila alkoholu. Nie miał też prawa jazdy. Teraz grozi mu do dwóch lat więzienia.
Na razie nie wiadomo, jak będzie ukarany drugi z pijanych kierowców.

Radio Szczecin