Sołtys Noskowa uratował życie sławnego niemieckiego pilota akrobatycznego. Do wypadku doszło kilka dni temu w gminie Sławno, kiedy nad regionem przechodziła burza.
Przypominający niewielki helikopter wiatrakowiec, który wystartował z lotniska w Krępie, musiał lądować awaryjnie.
Podczas próby wzbicia w powietrze silny podmuch zepchnął maszynę do strumyka. Samolot przewrócił się kołami do góry i uwięził pilota pod wodą.
Wypadek widział sołtys Noskowa - Przemysław Konwerski. - Myślałem, że pilot zginął, ale instynktownie wskoczyłem do wody. Nie mogłem go wyciągnąć. Musiałem go wręcz wyszarpać z maszyny. Na szczęście udało się - opowiada.
Mężczyzną, którego ocalił sołtys, okazał się znany w Europie niemiecki pilot akrobatyczny - Uwe Zimmermann, który często gości w Polsce na piknikach lotniczych.
Pilot z groźnego wypadku wyszedł z urazem nogi i zadrapaniami.
Podczas próby wzbicia w powietrze silny podmuch zepchnął maszynę do strumyka. Samolot przewrócił się kołami do góry i uwięził pilota pod wodą.
Wypadek widział sołtys Noskowa - Przemysław Konwerski. - Myślałem, że pilot zginął, ale instynktownie wskoczyłem do wody. Nie mogłem go wyciągnąć. Musiałem go wręcz wyszarpać z maszyny. Na szczęście udało się - opowiada.
Mężczyzną, którego ocalił sołtys, okazał się znany w Europie niemiecki pilot akrobatyczny - Uwe Zimmermann, który często gości w Polsce na piknikach lotniczych.
Pilot z groźnego wypadku wyszedł z urazem nogi i zadrapaniami.

Radio Szczecin