Znany niemiecki pilot, którego samolot rozbił się w Zegrzu Pomorskim w powiecie koszalińskim trafił do szpitala - nie ma poważniejszych obrażeń.
Około godziny 12:30 niewielki samolot akrobacyjny Uwe Zimmermanna w trakcie lądowania rozbił się o płytę lotniska i stanął w płomieniach - tłumaczy Tomasz Kubiak, rzecznik zachodniopomorskiej straży pożarnej. Prawdopodobnie chwilę wcześniej mężczyzna wyskoczył z maszyny.
- Po dojeździe na miejsce zastępy przekazały, że pilot znajdował się poza samolotem. Na pewno komisja będzie to badała, bo to dość nietypowy wypadek, że samolot ulega całkowitemu spaleniu, a pilot znajduje się poza nim. Z informacji, które otrzymaliśmy od świadków zdarzenia, prawdopodobnie podchodził do lądowania - mówi Kubiak.
Nikt inny nie ucierpiał. Nie są znane przyczyny wypadku. Pilot z ogólnymi obrażeniami trafił do szpitala w Koszalinie.
Niemiecki pilot akrobacyjny Uwe Zimmermann jest częstym gościem podczas pikników lotniczych m.in. W Szczecinie Dąbiu. Na co dzień jest biznesmenem, ale także mistrzem wyścigów motorowych Niemiec. Swoja przygodę z lotnictwem zaczął od szybowców, później przesiadł się na samoloty, a akrobacji uczył się od trenera czeskiej kadry narodowej.
Uwe Zimmermann w 2014 roku miał podobny wypadek w Noskowie, w gminie Sławno. Wtedy podczas burzy jego niewielki helikopter-wiatrakowiec spadł do strumienia. Pilotowi pomógł wtedy sołtys Noskowa.
- Po dojeździe na miejsce zastępy przekazały, że pilot znajdował się poza samolotem. Na pewno komisja będzie to badała, bo to dość nietypowy wypadek, że samolot ulega całkowitemu spaleniu, a pilot znajduje się poza nim. Z informacji, które otrzymaliśmy od świadków zdarzenia, prawdopodobnie podchodził do lądowania - mówi Kubiak.
Nikt inny nie ucierpiał. Nie są znane przyczyny wypadku. Pilot z ogólnymi obrażeniami trafił do szpitala w Koszalinie.
Niemiecki pilot akrobacyjny Uwe Zimmermann jest częstym gościem podczas pikników lotniczych m.in. W Szczecinie Dąbiu. Na co dzień jest biznesmenem, ale także mistrzem wyścigów motorowych Niemiec. Swoja przygodę z lotnictwem zaczął od szybowców, później przesiadł się na samoloty, a akrobacji uczył się od trenera czeskiej kadry narodowej.
Uwe Zimmermann w 2014 roku miał podobny wypadek w Noskowie, w gminie Sławno. Wtedy podczas burzy jego niewielki helikopter-wiatrakowiec spadł do strumienia. Pilotowi pomógł wtedy sołtys Noskowa.

Radio Szczecin