Burmistrzowie z najdłuższym stażem rządzą m.in. Gryficami i Maszewem. Od ponad 20 lat piastują swoje stanowiska i właśnie wybrano ich na kolejną kadencję.
Jadwiga Ferensztajn jest burmistrzem Maszewa od 1990 roku. Jak przyznaje, mało co w mieście trwa tak długo.
- Jeden ze sklepów istnieje od początku lat 90, tak samo jak firma, która mimo problemów funkcjonuje do dzisiaj i zatrudnia dużo ludzi - mówi Ferensztajn.
Sześć kadencji na fotelu burmistrza będzie miał także Andrzej Szczygieł w Gryficach. Opozycja robi wszystko, aby zakończyć jego urzędowanie - radni o połowę obniżyli mu pensje i zorganizowali referendum. Sam Szczygieł zapewnia, że się tym nie przejmuje.
- Chcę coś po sobie zostawić. Jak przejeżdżam obok oczyszczalni ścieków, którą oddaliśmy 15 lat temu to wiem, że to jest nasza robota - mówi Andrzej Szczygieł.
O burmistrzu Gryfic zrobiło się głośno, gdy jedna z lokalnych gazet przypomniała dokument ze stanu wojennego, podpisany przez Szczygła, w którym wzywano mieszkańców do poparcia władzy ludowej. Przed 1989 rokiem należał do PZPR, podobnie jak Jadwiga Ferensztajn z Maszewa.
Tymczasem obydwoje rozpoczynają kolejną kadencję i nie deklarują, że na tym poprzestaną.
Według sondażu CBOS większość Polaków (59 proc.) chciałaby, by wójtem, burmistrzem lub prezydentem miasta można było zostać najwyżej dwa razy. Przeciwko takiemu rozwiązaniu jest jedna trzecia badanych (33 proc.).
- Jeden ze sklepów istnieje od początku lat 90, tak samo jak firma, która mimo problemów funkcjonuje do dzisiaj i zatrudnia dużo ludzi - mówi Ferensztajn.
Sześć kadencji na fotelu burmistrza będzie miał także Andrzej Szczygieł w Gryficach. Opozycja robi wszystko, aby zakończyć jego urzędowanie - radni o połowę obniżyli mu pensje i zorganizowali referendum. Sam Szczygieł zapewnia, że się tym nie przejmuje.
- Chcę coś po sobie zostawić. Jak przejeżdżam obok oczyszczalni ścieków, którą oddaliśmy 15 lat temu to wiem, że to jest nasza robota - mówi Andrzej Szczygieł.
O burmistrzu Gryfic zrobiło się głośno, gdy jedna z lokalnych gazet przypomniała dokument ze stanu wojennego, podpisany przez Szczygła, w którym wzywano mieszkańców do poparcia władzy ludowej. Przed 1989 rokiem należał do PZPR, podobnie jak Jadwiga Ferensztajn z Maszewa.
Tymczasem obydwoje rozpoczynają kolejną kadencję i nie deklarują, że na tym poprzestaną.
Według sondażu CBOS większość Polaków (59 proc.) chciałaby, by wójtem, burmistrzem lub prezydentem miasta można było zostać najwyżej dwa razy. Przeciwko takiemu rozwiązaniu jest jedna trzecia badanych (33 proc.).

Radio Szczecin