Fejsbukowicze ze Szczecina tropią porzucone auta. Robią im zdjęcia i wysyłają na profil "Szczecińskie wraki". Pomysłodawca i administrator strony, radny osiedlowy Łukasz Listwoń, zgłasza te przypadki straży miejskiej. Funkcjonariusze próbują odnaleźć właściciela albo holują samochód na miejski parking.
W ciągu dwóch tygodni "Szczecińskie wraki" polubiło ponad 1200 internautów. Wysłali 18 zgłoszeń.
- "Szczecińskie wraki" to reakcja na problem. Porzucone auta blokują parkingi i szpecą miasto - tłumaczy Listwoń. - Niektóre samochody mają wybite szyby albo z kół spuszczone powietrze. Był nawet taki przypadek, że w drzwiach jednego z aut zaczęło coś rosnąć. Najstarszy wrak, jakim się zajmowałem, stał na ulicy osiem lat.
Łukasz Listwoń wierzy, że dzięki jego stronie takich przypadków będzie mniej. - Zanim założyłem ten profil, to za moją przyczyną odholowanych zostało ok. 20 pojazdów - wylicza radny.
Nie zawsze jednak udaje się usunąć wrak. - Jeżeli samochód stoi na terenie spółdzielni mieszkaniowej, to straż miejska nie ma uprawnień i podstawy prawnej, żeby go odholować. Spółdzielnia może to zrobić na własny koszt - mówi Listwoń.
Jak czytamy na stronie internetowej straży miejskiej, w takich przypadkach funkcjonariusze próbują odszukać właściciela i przekonać go, by sam usunął wrak.
- "Szczecińskie wraki" to reakcja na problem. Porzucone auta blokują parkingi i szpecą miasto - tłumaczy Listwoń. - Niektóre samochody mają wybite szyby albo z kół spuszczone powietrze. Był nawet taki przypadek, że w drzwiach jednego z aut zaczęło coś rosnąć. Najstarszy wrak, jakim się zajmowałem, stał na ulicy osiem lat.
Łukasz Listwoń wierzy, że dzięki jego stronie takich przypadków będzie mniej. - Zanim założyłem ten profil, to za moją przyczyną odholowanych zostało ok. 20 pojazdów - wylicza radny.
Nie zawsze jednak udaje się usunąć wrak. - Jeżeli samochód stoi na terenie spółdzielni mieszkaniowej, to straż miejska nie ma uprawnień i podstawy prawnej, żeby go odholować. Spółdzielnia może to zrobić na własny koszt - mówi Listwoń.
Jak czytamy na stronie internetowej straży miejskiej, w takich przypadkach funkcjonariusze próbują odszukać właściciela i przekonać go, by sam usunął wrak.

Radio Szczecin