Sześć i pół roku więzienia dla developera, który wybudował osiedle przy ulicy Topolowej w podszczecińskim Mierzynie. Dziś w Sądzie Rejonowym po czterech latach zapadł wyrok w głośnej sprawie samowoli budowlanej. Przez 4 lata odbyło się 30 rozpraw. Przesłuchano 120 świadków, zgromadzono 40 tomów akt - wyrok jest jeden: winni. Developer oraz trzy inne osoby, między innymi powiatowy inspektor nadzoru budowlanego z Polic. Głównemu oskarżonemu sąd zarzucił wielkie oszustwo i nakazał oddać prawie 100 osobom ponad 7 milionów złotych. Sprawa trwała 4 lata, ale pewnie szybko się nie zakończy. Mieszkańcy z ulicy Topolowej nie są zadowoleni z takiego wyroku. Od wyroku odwoływać się będzie także główny oskarżony - developer Dariusz S. Przewodniczący składu sędziowskiego Radosław Bielecki mówił, że wina oskarżonych jest bezsporna. Sędzia dodał jednak, że na ławie oskarżonych w tej sprawie powinno zasiąść zdecydowanie więcej osób. Dziś w sądzie byli także dwaj pozostali oskarżeni - były powiatowy inspektor nadzoru budowlanego z Polic i tamtejszy naczelnik wydziału architektury i budownictwa. Obaj otrzymali wyroki w zawieszeniu na 5 lat i na 2 lata, grzywny oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji.

Radio Szczecin