Posiedzenie Komisji Oświaty i Kultury Rady Miasta zamieniło się w debatę nad restrukturyzacją szczecińskiej oświaty.
Pomysł przeniesienia sportowców na prawobrzeże nie podoba się radnemu Pawłowi Bartnikowi z Platformy Obywatelskiej. - Koncepcja jest błędna, bo zakłada, że utalentowana sportowa młodzież pojedzie na drugi koniec miasta, a moim zdaniem tak się nie stanie - mówi Bartnik.
Protesty budzą też plany utworzenia jednego Zespołu Szkół Muzycznych. Szkoła połączyłaby w jednym budynku Państwową Szkołę Muzyczną I stopnia z al. Wojska Polskiego i Zespół Szkół Podstawowych nr 2 z ul. Bolesława Śmiałego. - To nierealne - uważa Piotr Sawrymowicz ze Szkoły Muzycznej przy al. Wojska Polskiego. - Jeżeli połączymy dwie szkoły będzie 622 uczniów i 43 sale dydaktyczne do zajęć indywidualnych. To o 100 procent za mało.
Wydział oświaty do końca listopada będzie zbierał opinie dotyczące przyszłości szkół. Sesja oświatowa, na której radni mieliby podjąć wstępne decyzje o przyszłości placówek, odbędzie się w lutym przyszłego roku.

Radio Szczecin