Wiceprezydent Elżbieta Masojć próbowała bezskutecznie przeforsować pomysł przeniesienia Szkoły Mistrzostwa Sportowego z centrum do Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 8 na prawobrzeżu. Urzędniczy projekt został ostro skrytykowany przez rodziców uczniów z obu szkół.
W poniedziałek w stołówce SMS przy Mazurskiej wiceprezydent po raz pierwszy spotkała się z rodzicami uczniów z obu szkół, aby omówić ten pomysł. Dyskusję poprzedziły dwa incydenty. Masojć wspólnie z dyrektorką SMS Marią Biernat próbowały nie wpuścić na spotkanie rodziców uczniów z prawobrzeża. Po ostrym sprzeciwie rodziców uczniów z SMS wszycy weszli do stołówki. Do dziennikarzy dotarła także informacja, że dyrektor sportowy SMS Zygmunt Kaczmarczyk został ukarany przez Biernat naganą z wpisem do akt za to, że uczestniczył w sesji Rady Miasta. Kaczmarczyk poszedł na poniedziałkową sesję, aby sprawdzić czy nie będzie poruszany temat przenosin szkoły.
- To notatka służbowa, dyscyplinująca z wpisaniem do akt. Dyrektor nie może pozwolić na coś takiego swojemu pracownikowi – wyjaśniła Biernat.
Rodzice z SMS byli doskonale przygotowani do dyskusji. Wskazywali, że szkoła na prawobrzeżu nie jest przygotowana do kształcenia sportowców z jakiejkolwiek dziedziny, a tym bardziej pływaków, z których słynie ich szkoła. Wady, które wypunktowali to m.in fatalny stan techniczny szkoły na prawobrzeżu (np. zrujnowana, niewymiarowa i nieremontowana od lat pływalnia) oraz uciążliwe i męczące dojazdy na rozpoczynające się rankiem treningi.
- Bez zgody rodziców i trenerów, a przede wszystkim radnych nie będzie żadnej decyzji o przeniesieniu - uspokajała Biernat. - Nikt nas na siłę nie przeniesie.
- Dyskusje nad tym projektem będą trwały cały grudzień - zapewniała Masojć. Dziś wiceprezydent będzie dyskutowała plan utworzenia Centrum Kształcenia Sportowego z trenerami, a w środę z radnymi podczas posiedzenia Komisji Oświaty.
Do 28 lutego Rada Miasta musi podjąć ostateczną decyzję o ewentualnym zamiarze przeniesienia uczniów do szkoły na prawobrzeżu.

Radio Szczecin