Pan Stanisław ze Szczecina nie ma nóg, od kilku lat jeździ na wózku. Jest niesamodzielny, we wszystkim pomaga mu żona. Ubiegał się w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie o dofinansowanie na podnośnik do wanny i szyny do zjazdu z mieszkania na parterze. Dostał tylko na to pierwsze. Teraz prawie nie wychodzi z domu.
W wyniku miażdżycy Stanisław Szuliński stracił nogi. Z mieszkania na wysokim piętrze przeprowadził się na parter. Jednak nie może bezpiecznie wyjechać z domu - przeszkodą jest pięć schodów. Rodzina zrobiła mu prowizoryczny podjazd z szyn ze złomowiska. To jednak niebezpieczne i trudne dla żony pana Stanisława.
- Podjazd jest za stromy, wózek staje na nim dęba. Żona męczy się przy rozkładaniu szyn, a ja trochę boję się po nich zjeżdżać - mówi mężczyzna. - Chciałbym móc spokojnie wyjechać na dwór, kiedy jest ładna pogoda. Nic nie zrobiłem, a czuję się jak w więzieniu.
Jak tłumaczy Maciej Homis, rzecznik MOPR-u w Szczecinie, pan Stanisław otrzymał dofinansowanie na podnośnik do wanny, dlatego o aluminiowe składane szyny podjazdowe warte ok. 4 tys. zł może ubiegać się dopiero za trzy lata. - Zgodnie z zasadami określonymi przez ministerstwo i przez państwowy fundusz, przez kolejne pełne trzy lata nie możemy przyznać takiego dofinansowania - wyjaśnia.
Pomoc zaoferował Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych. - Do tej pory ta sytuacja nie była nam znana. Proponujemy, aby lokator zwrócił się teraz z wnioskiem. Wykonanie podjazdu jest możliwe - mówi rzecznik ZBiLK-u Marcin Nieradka.
Pan Stanisław przygotowuje wniosek do Zarządu Budynków.
- Podjazd jest za stromy, wózek staje na nim dęba. Żona męczy się przy rozkładaniu szyn, a ja trochę boję się po nich zjeżdżać - mówi mężczyzna. - Chciałbym móc spokojnie wyjechać na dwór, kiedy jest ładna pogoda. Nic nie zrobiłem, a czuję się jak w więzieniu.
Jak tłumaczy Maciej Homis, rzecznik MOPR-u w Szczecinie, pan Stanisław otrzymał dofinansowanie na podnośnik do wanny, dlatego o aluminiowe składane szyny podjazdowe warte ok. 4 tys. zł może ubiegać się dopiero za trzy lata. - Zgodnie z zasadami określonymi przez ministerstwo i przez państwowy fundusz, przez kolejne pełne trzy lata nie możemy przyznać takiego dofinansowania - wyjaśnia.
Pomoc zaoferował Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych. - Do tej pory ta sytuacja nie była nam znana. Proponujemy, aby lokator zwrócił się teraz z wnioskiem. Wykonanie podjazdu jest możliwe - mówi rzecznik ZBiLK-u Marcin Nieradka.
Pan Stanisław przygotowuje wniosek do Zarządu Budynków.

Radio Szczecin