To pierwszy w całości wykończony i tak duży statek wybudowany na Pomorzu Zachodnim po upadku Stoczni Szczecińskiej Nowa.
Prywatny zakład oddał do użytku kablowiec, czyli statek do układania podmorskich kabli. Jednostka otrzymała imię Bodo Constractor. Przy jego budowie pracowało prawie pół tysiąca osób. Ma 120 metrów długości.
- W specjalnym koszu-zbiorniku będzie posiadał dużą ilość grubego kabla o przekroju 20 cm i przesuwając się nad dnem morskim będzie tworzył rów i w to miejsce układał kabel i go zakopuje - mówi Krzysztof Wroński ze Stoczni Poltramp Yard.
Świnoujski Poltramp Yard ma zamówienia do 2018 roku.
- Tworzymy nowy przemysł stoczniowy w Polsce, a może bardziej na Pomorzu Zachodnim. Budujemy statki dla Norwegii, Niemiec, jednostki techniczne czy statki rybackie - mówi prezes stoczni Kazimierz Frukacz.
Wartość wybudowanego kablowca to około 23 milionów euro. Statek w najbliższych dniach wypłynie na próby morskie.
- W specjalnym koszu-zbiorniku będzie posiadał dużą ilość grubego kabla o przekroju 20 cm i przesuwając się nad dnem morskim będzie tworzył rów i w to miejsce układał kabel i go zakopuje - mówi Krzysztof Wroński ze Stoczni Poltramp Yard.
Świnoujski Poltramp Yard ma zamówienia do 2018 roku.
- Tworzymy nowy przemysł stoczniowy w Polsce, a może bardziej na Pomorzu Zachodnim. Budujemy statki dla Norwegii, Niemiec, jednostki techniczne czy statki rybackie - mówi prezes stoczni Kazimierz Frukacz.
Wartość wybudowanego kablowca to około 23 milionów euro. Statek w najbliższych dniach wypłynie na próby morskie.

Radio Szczecin