Na ulicy Floriana Krygiera w Szczecinie na drzewach pojawiły się flourescencyjne oczy.
Wyglądają jak oczy przybyszy z obcej planety, patrzące z lasu na kierowców. Są widoczne dopiero w momencie, kiedy pada na nie światło przyjeżdżających aut.
Okazuje się, że to praca jednego z mieszkańców Szczecina, który chce zachować anonimowość. Powiedział nam jednak, dlaczego zdecydował się na taki ruch.
- Na ulicy Floriana Krygiera nie ma żadnego oświetlenia a samochody jeżdżą bardzo szybko i niebezpiecznie. Ta instalacja jest próba zmuszenia ludzi di tego, żeby zwolnili - mówi autor.
Oczy znajdują się na trasie z prawobrzeża do centrum, na odcinku około kilometra. Są zrobione z taśmy odblaskowej i przyklejone do 97 drzew.
Okazuje się, że to praca jednego z mieszkańców Szczecina, który chce zachować anonimowość. Powiedział nam jednak, dlaczego zdecydował się na taki ruch.
- Na ulicy Floriana Krygiera nie ma żadnego oświetlenia a samochody jeżdżą bardzo szybko i niebezpiecznie. Ta instalacja jest próba zmuszenia ludzi di tego, żeby zwolnili - mówi autor.
Oczy znajdują się na trasie z prawobrzeża do centrum, na odcinku około kilometra. Są zrobione z taśmy odblaskowej i przyklejone do 97 drzew.

Radio Szczecin