Zachodniopomorski europoseł Dariusz Rosati może obawiać się powrotu Dariusza Przywieczerskiego do Polski - uważa Cezary Gmyz, dziennikarz śledczy Telewizji Polskiej. Rosati: Ekstradycja Przywieczerskiego do Polski? Bardzo dobrze!
Rosati był członkiem Rady Nadzorczej Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, który wyprowadził z budżetu państwa do prywatnych kieszeni miliardy złotych.
FOZZ utworzyły tajne służby PRL tuż przed upadkiem komunizmu w Polsce. Fundusz oficjalnie miał skupować długi PRL za granicą. W praktyce pieniądze Skarbu Państwa przeznaczone na skup długów - trafiały do prywatnych kieszeni. To z nich powstały fortuny i firmy zakładane przez postkomunistów jak Bank Handlowy, Big Bank, Telewizja Polsat i firma Universal. Ta ostatnia, której prezesem był Dariusz Przywieczerski - finansowała kampanię wyborczą Kongresu Liberalno-Demokratycznego - partię Donalda Tuska.
WSI i SB oddelegowały do FOZZ swoich współpracowników. Tak do Rady Nadzorczej trafił Dariusz Rosati, współpracownik SB o pseudonimie "Buyer". Po latach polityk trafił do Platformy Obywatelskiej.
Zdaniem Cezarego Gmyza, ekstradycja Przywieczerskiego powoduje nerwowe reakcje u niektórych polityków w Polsce, w tym Dariusza Rosatiego.
- Tę sprawę powinna wyjaśnić sejmowa komisja śledcza, która ma uprawnienia do badania podobnych afer. Organy do tego powołane do tej pory nie były w stanie wydłużyć listy oskarżonych. Niewątpliwie ława oskarżonych powinna być znacznie dłuższa - uważa Gmyz.
W rozmowie z Radiem Szczecin Dariusz Rosati stwierdził, że nie obawia się powrotu do Polski Dariusza Przywieczerskiego.
- Bardzo dobrze! Potrzebujemy przecież takich wyjaśnień. Do odzyskania są pieniądze - powiedział Rosati.
Aktywność poselska posła do Parlamentu Europejskiego w Zachodniopomorskiem jest niewielka. Niedawno był Szczecinie, by wesprzeć kandydata PO i Nowoczesnej na urząd prezydenta - Sławomira Nitrasa.
FOZZ utworzyły tajne służby PRL tuż przed upadkiem komunizmu w Polsce. Fundusz oficjalnie miał skupować długi PRL za granicą. W praktyce pieniądze Skarbu Państwa przeznaczone na skup długów - trafiały do prywatnych kieszeni. To z nich powstały fortuny i firmy zakładane przez postkomunistów jak Bank Handlowy, Big Bank, Telewizja Polsat i firma Universal. Ta ostatnia, której prezesem był Dariusz Przywieczerski - finansowała kampanię wyborczą Kongresu Liberalno-Demokratycznego - partię Donalda Tuska.
WSI i SB oddelegowały do FOZZ swoich współpracowników. Tak do Rady Nadzorczej trafił Dariusz Rosati, współpracownik SB o pseudonimie "Buyer". Po latach polityk trafił do Platformy Obywatelskiej.
Zdaniem Cezarego Gmyza, ekstradycja Przywieczerskiego powoduje nerwowe reakcje u niektórych polityków w Polsce, w tym Dariusza Rosatiego.
- Tę sprawę powinna wyjaśnić sejmowa komisja śledcza, która ma uprawnienia do badania podobnych afer. Organy do tego powołane do tej pory nie były w stanie wydłużyć listy oskarżonych. Niewątpliwie ława oskarżonych powinna być znacznie dłuższa - uważa Gmyz.
W rozmowie z Radiem Szczecin Dariusz Rosati stwierdził, że nie obawia się powrotu do Polski Dariusza Przywieczerskiego.
- Bardzo dobrze! Potrzebujemy przecież takich wyjaśnień. Do odzyskania są pieniądze - powiedział Rosati.
Aktywność poselska posła do Parlamentu Europejskiego w Zachodniopomorskiem jest niewielka. Niedawno był Szczecinie, by wesprzeć kandydata PO i Nowoczesnej na urząd prezydenta - Sławomira Nitrasa.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
Spokojnie, nikomu włos z głowy nie spadnie ;/
No nie nazywajmy Gmyza dziennikarzem, to spory skrót myślowy.
O taaaak... Obrzucić kogoś g..., może się przyklei.
PS. Jak tam SB-ckie papiery TW Balbina? I dlaczego nie wychodzą na wierzch takie same papiery księży?
Buyer ma niezły ... bajer.
Hmmm. Jak tu nazwać Pana red. Duklanowskiego? Wiem! Monitor red. śledczego TVP Gmyza! Ależ duecik!

Radio Szczecin
