Była to jedna z większych rzezi - tak o forsowaniu Odry mówi historyk Lech Kowalski.
16 kwietnia 1945 roku o godzinie 5.45 po półgodzinnym ostrzale artyleryjskim 1. Armia Wojska Polskiego rozpoczęła forsowanie Odry w rejonie Siekierek. Żołnierze polscy, którzy walczyli pod Siekierkami i Gozdowicami, mieli świadomość, że nie będą mieli gdzie wrócić, bo ziemie z których pochodzili były wcielone do ZSRR - mówi Lech Kowalski.
- Po prostu żal mi tych chłopców, których używano jako mięsa armatniego. Żeby zabić jednego Niemca musiało polec ośmiu żołnierzy sowieckich. Nad Odrą jeden poległy Niemiec kosztował osiem trupów, polskich i sowieckich. I tak wygląda prawda o forsowaniu Odry i wielkim kwietniowym zwycięstwie - mówi Kowalski.
Rosjanie atakowali tak, jak wojska azjatyckie - czołowo, co zwiększało straty.
- Niemcy zabezpieczyli ten rejon od stycznia 1945 roku. Od Odry na kierunku Berlina było 60 kilometrów. Oni zrobili pas obrony na 30 km, głęboki i bardzo trudny do sforsowania - mówi historyk Lech Kowalski.
Pierwsza Armia Wojska Polskiego miała do sforsowania dwudziestokilometrowy odcinek. W ciągu czterech dni na drodze do Berlina zginęło ponad 2000 żołnierzy. Po wojnie w Starych Łysogórkach stworzono cmentarz wojenny, gdzie pochowano 1987 poległych w walce. W forsowaniu Odry brał udział generał Wojciech Jaruzelski, podczas operacji cały czas przebywał w sztabie.
- Po prostu żal mi tych chłopców, których używano jako mięsa armatniego. Żeby zabić jednego Niemca musiało polec ośmiu żołnierzy sowieckich. Nad Odrą jeden poległy Niemiec kosztował osiem trupów, polskich i sowieckich. I tak wygląda prawda o forsowaniu Odry i wielkim kwietniowym zwycięstwie - mówi Kowalski.
Rosjanie atakowali tak, jak wojska azjatyckie - czołowo, co zwiększało straty.
- Niemcy zabezpieczyli ten rejon od stycznia 1945 roku. Od Odry na kierunku Berlina było 60 kilometrów. Oni zrobili pas obrony na 30 km, głęboki i bardzo trudny do sforsowania - mówi historyk Lech Kowalski.
Pierwsza Armia Wojska Polskiego miała do sforsowania dwudziestokilometrowy odcinek. W ciągu czterech dni na drodze do Berlina zginęło ponad 2000 żołnierzy. Po wojnie w Starych Łysogórkach stworzono cmentarz wojenny, gdzie pochowano 1987 poległych w walce. W forsowaniu Odry brał udział generał Wojciech Jaruzelski, podczas operacji cały czas przebywał w sztabie.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Gratuluję PRS autorytetów naukowych!
Wikipedia: "Lech Kowalski (ur. 19 listopada 1950 w Koszalinie) – polski historyk wojskowości i publicysta, doktor nauk humanistycznych (1989),
oficer polityczny w stopniu podpułkownika."
Zapewne polecony przez tow. mjr. Jacha
nie wiem... może mam mylne wrażenia, ale... czy żale pana historyka nad poległymi mają nas skłaniać do zastanawiania się, czy to forsowanie Odry było potrzebne???
Dziwne. Nawet jak na politruka.
Analiza Janka.
Janek gdybyś był szachistą ... dostałbyś mata w dwóch posunięciach.

Radio Szczecin