Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Kalkucianki posługują na Bulwarze Gdańskim. Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin/Archiwum]
Kalkucianki posługują na Bulwarze Gdańskim. Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin/Archiwum]
Goście audycji "Radio Szczecin na Wieczór" komentowali pomysł przekazania budynku przy Bulwarze Gdańskim Zgromadzeniu Sióstr Misjonarek Miłości, które pomagają najuboższym i chorym.
Jako przewodnicząca Rady Miasta muszę być obiektywna; zdecydowałam, by dać radnym czas na to, żeby przekonać nieprzekonanych - powiedziała Renata Łażewska z klubu Bezpartyjnych.

- Rada Miasta to grupa radnych mających bardzo różne spojrzenie na sprawy Miasta. Uchwała wpłynęła na prezydium. To nie Klub Bezpartyjnych podejmował decyzję, tylko ja. Na prezydium zgłoszono pewne wątpliwości. Radni nie są jeszcze zaznajomieni z działalnością... Ci, którzy nie znają pracy Sióstr, tak dobrze, jak znam m.in. ja -powiedziała.

To dzieło Sióstr Misjonarek Miłości zasługuje na szacunek i uznanie - radni powinni podejść do sprawy z sercem, tak jak Siostry podchodzą do najbiedniejszych - mówił Leszek Duklanowski - radny Prawa i Sprawiedliwości.

- [Trzeba - przyp. red.] przekazać tę nieruchomość, by mogły inwestować, żeby mogły prowadzić spokojnie działalność. Co przeszkadza, żeby Siostry mogły na siebie przejąć ten obiekt? Zainwestowały tam 500-600 tysięcy. To Siostry chcą na siebie przejąć ciężar remontu, ciężar prowadzenia tego. A czym się kierują osoby, które nie chcą przekazać tej nieruchomości?! Mogłyby spokojnie prowadzić swoją działalność - argumentował.

"Kalkutki" zwróciły się o przekazanie budynku za symboliczną opłatę, aby go wyremontować i poszerzyć działalność.

Radni Koalicji Obywatelskiej informowali wcześniej, że będą domagać się wycofania uchwały w tej sprawie z najbliższej sesji. Teraz przychylili się do tego stanowiska także radni z Bezpartyjnych, Piotra Krzystka.
- Rada Miasta to grupa radnych mających bardzo różne spojrzenie na sprawy Miasta. Uchwała wpłynęła na prezydium. To nie Klub Bezpartyjnych podejmował decyzję, tylko ja. Na prezydium zgłoszono pewne wątpliwości. Radni nie są jeszcze zaznajomieni z działalnością... Ci, którzy nie znają pracy Sióstr, tak dobrze, jak znam m.in. ja -powiedziała.
- [Trzeba - przyp. red.] przekazać tę nieruchomość, by mogły inwestować, żeby mogły prowadzić spokojnie działalność. Co przeszkadza, żeby Siostry mogły na siebie przejąć ten obiekt? Zainwestowały tam 500-600 tysięcy. To Siostry chcą na siebie przejąć ciężar remontu, ciężar prowadzenia tego. A czym się kierują osoby, które nie chcą przekazać tej nieruchomości?! Mogłyby spokojnie prowadzić swoją działalność - argumentował.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty