Największe na świecie rotory zamontowała w Szczecinie na statku firma JVP Steel Poland.
- Rotor to wielki walec, który obracając się wokół własnej osi, dzięki sile wiatru, pcha statek do przodu - mówi Michał Kotylak z firmy JVP Steel Poland. Na statku zamontowano dwa takie urządzenia. - Takie urządzenie działa na zasadzie efektu Magnusa, który powoduje pęd statku w kierunku jego płynięcia na podstawie wiatru, niezależnie z którego kierunku on wieje. Generalnie wiatr pomaga w tym, żeby było mniejsze zużycie paliwa. To jest cała idea. Efekt Magnusa jest znany od wielu lat, ale na statkach jest stosowany. Takich statków, które posiadają tego rodzaju rotory, istnieje kilka na świecie.
Zamontowane w Szczecinie rotory mają 35 metrów wysokości i 5 metrów średnicy. Będą się one składać tak, aby statek mógł płynąć pod mostami lub liniami wysokiego napięcia.
- Jest podstawa z wieży stalowej, na którą nakłada się wieżę kompozytową, która jest bardzo lekka. Kręci się wokół własnej osi wokół wieży stalowej. I to jest dopiero montowane na uchylnym fundamencie - tłumaczy Kotylak.
Dzięki urządzeniu statek ma oszczędzać około 10 procent paliwa. Kolejne pięć rotorów, tym razem mniejszych, zaledwie 24-metrowych zostanie w tym tygodniu zamontowanych na kolejnym statku.
Zamontowane w Szczecinie rotory mają 35 metrów wysokości i 5 metrów średnicy. Będą się one składać tak, aby statek mógł płynąć pod mostami lub liniami wysokiego napięcia.
- Jest podstawa z wieży stalowej, na którą nakłada się wieżę kompozytową, która jest bardzo lekka. Kręci się wokół własnej osi wokół wieży stalowej. I to jest dopiero montowane na uchylnym fundamencie - tłumaczy Kotylak.
Dzięki urządzeniu statek ma oszczędzać około 10 procent paliwa. Kolejne pięć rotorów, tym razem mniejszych, zaledwie 24-metrowych zostanie w tym tygodniu zamontowanych na kolejnym statku.

Radio Szczecin