Prawie 150 osób wstąpiło w szeregi 12 Brygady Zmechanizowanej w Szczecinie. Rozpoczęło się szkolenie elewów, czyli żołnierzy służby przygotowawczej. Przez następne cztery tygodnie nauczą się musztry, obsługi broni, a przede wszystkim - będą mogli rozpocząć karierę żołnierzy zawodowych.
Dla nowych nie było taryfy ulgowej, po całym dniu zadań sprawnościowych - wieczorna musztra. Od 21.30 do 6 czas na sen. Po pobudce ścielenie łóżek na kant i prasowanie koca taboretem. Śniadanie 6.50. Potem ćwiczenia.
- Tak będzie wyglądać ich codzienność - mówi podporucznik Aleksandra Majchrzak. - Mamy swoich przełożonych, musimy wypełniać rozkazy. W cywilnym życiu jest całkowicie inaczej.
Za ochotnikami pierwsza noc w koszarach, we wtorek rano na placu apelowym Brygady odbiorą broń i tak zacznie się zaawansowane szkolenie.
- Zaczęło się od tego, że zaczęłam studiować w Lotniczej Akademii Wojskowej. Uważam, że jeśli ktoś naprawdę kocha swoją ojczyznę, to zrobi wszystko, żeby ją obronić i stanąć na czele armii - dodaje młoda dziewczyna.
- To jest ponad setka i dziś jeszcze przyjeżdżają kolejne osoby - informuje podporucznik Aleksandra Majchrzak.
Choć w Polsce panuje pokój, to elewi widzą sytuację za wschodnią granicą - tą ukraińską i białoruską. Mimo wszystko chcą służyć. - Przygotowywałem się od dłuższego czasu i wydaje mi się, że jestem dobrze przygotowany i nie mam się czego obawiać. Jak będę musiała walczyć, to będę walczyć. Nasz obowiązek jako przyszłych żołnierzy, jest być nieugiętym - mówią.
Teraz przed elewami szkolenia na poligonie, zapoznają się też ze specyfiką służby wojskowej. Będą odwiedzać strzelnicę, a w koszarach uczyć się musztry. Najlepsi mają szansę zostać żołnierzami zawodowymi. Przysięgę elewi złożą na początku kwietnia.
- Tak będzie wyglądać ich codzienność - mówi podporucznik Aleksandra Majchrzak. - Mamy swoich przełożonych, musimy wypełniać rozkazy. W cywilnym życiu jest całkowicie inaczej.
Za ochotnikami pierwsza noc w koszarach, we wtorek rano na placu apelowym Brygady odbiorą broń i tak zacznie się zaawansowane szkolenie.
- Zaczęło się od tego, że zaczęłam studiować w Lotniczej Akademii Wojskowej. Uważam, że jeśli ktoś naprawdę kocha swoją ojczyznę, to zrobi wszystko, żeby ją obronić i stanąć na czele armii - dodaje młoda dziewczyna.
- To jest ponad setka i dziś jeszcze przyjeżdżają kolejne osoby - informuje podporucznik Aleksandra Majchrzak.
Choć w Polsce panuje pokój, to elewi widzą sytuację za wschodnią granicą - tą ukraińską i białoruską. Mimo wszystko chcą służyć. - Przygotowywałem się od dłuższego czasu i wydaje mi się, że jestem dobrze przygotowany i nie mam się czego obawiać. Jak będę musiała walczyć, to będę walczyć. Nasz obowiązek jako przyszłych żołnierzy, jest być nieugiętym - mówią.
Teraz przed elewami szkolenia na poligonie, zapoznają się też ze specyfiką służby wojskowej. Będą odwiedzać strzelnicę, a w koszarach uczyć się musztry. Najlepsi mają szansę zostać żołnierzami zawodowymi. Przysięgę elewi złożą na początku kwietnia.

Radio Szczecin