Sezon rowerowy za pasem, a stacje napraw rowerów - w opłakanym stanie. Z takim problemem borykają się rowerzyści ze Świnoujścia.
W całym mieście jest sześć stacji, przy których można skorzystać z narzędzi, by dokonać drobnej naprawy roweru lub napompować koło. To tylko teoria, bo stacje są w kiepskim stanie.
- Bardzo fajne, ale jak chciałam napompować koło, to pompka była złamana. - Te stacje, to jest bardzo dobry pomysł, szkoda tylko, że one są niszczone. - Połamane pompki i klucze, to jest standard, że coś jest na każdej stacji popsute - mówią mieszkańcy.
Rzecznik prezydenta Świnoujścia, Jarosław Jaz tłumaczy, że punkty napraw są regularnie serwisowane.
- W kwietniu ubiegłego roku, przed rozpoczęciem sezonu letniego był taki przegląd, te miejsca zostały uzupełnione, tak samo będzie również w tym sezonie - zapowiada.
Niestety, serwisy punktów nie starczają na długo, bo narzędzia są kradzione lub niszczone. Zatem, idąc na rower, warto mieć własne.
- Bardzo fajne, ale jak chciałam napompować koło, to pompka była złamana. - Te stacje, to jest bardzo dobry pomysł, szkoda tylko, że one są niszczone. - Połamane pompki i klucze, to jest standard, że coś jest na każdej stacji popsute - mówią mieszkańcy.
Rzecznik prezydenta Świnoujścia, Jarosław Jaz tłumaczy, że punkty napraw są regularnie serwisowane.
- W kwietniu ubiegłego roku, przed rozpoczęciem sezonu letniego był taki przegląd, te miejsca zostały uzupełnione, tak samo będzie również w tym sezonie - zapowiada.
Niestety, serwisy punktów nie starczają na długo, bo narzędzia są kradzione lub niszczone. Zatem, idąc na rower, warto mieć własne.

Radio Szczecin