Niektórzy mówią, że wyglądają jak latająca mysz, inni porównują je do wampira Draculi albo Batmana. Tysiąc pięćset nietoperzy w ciągu 15 lat uratowała BAT MOM - czyli Barbara Górecka ze Szczecina.
W swoim mieszkaniu na 9. piętrze osiedla Bukowego prowadzi azyl dla tych ssaków. A chore trafiają z całej Polski.
- Fajne, wyglądają jak latająca mysz. Ale nie boję się ich. - Wypraszamy sobie, my mamy piękne i ostre zęby, jesteśmy drapieżnikami, a nie jesteśmy byle jakimi gryzoniami. Moja przygoda z nietoperzami zaczęła się od tego, że zaczęły wpadać do mojego mieszkania przez otwór w kuchni. To jest pion techniczny, są tu wodomierze. Zaczęły wpadać i wpadać, i tak się zajmuję nimi od 15 lat - opowiada Górecka.
Jeśli zastanawiacie się co zrobić, gdy nietoperz wleci do domu, czy przenosi choroby i czy nietoperze wplątują się we włosy, to wszystko wyjaśniamy w magazynie "Nie tylko cztery łapy".
- Fajne, wyglądają jak latająca mysz. Ale nie boję się ich. - Wypraszamy sobie, my mamy piękne i ostre zęby, jesteśmy drapieżnikami, a nie jesteśmy byle jakimi gryzoniami. Moja przygoda z nietoperzami zaczęła się od tego, że zaczęły wpadać do mojego mieszkania przez otwór w kuchni. To jest pion techniczny, są tu wodomierze. Zaczęły wpadać i wpadać, i tak się zajmuję nimi od 15 lat - opowiada Górecka.
Jeśli zastanawiacie się co zrobić, gdy nietoperz wleci do domu, czy przenosi choroby i czy nietoperze wplątują się we włosy, to wszystko wyjaśniamy w magazynie "Nie tylko cztery łapy".

Radio Szczecin