"Dopaść Morawieckiego" w Przystanku Historia. Autor obszernej biografii Kornela Morawieckiego, dziennikarz radiowy i telewizyjny Bogdan Rymanowski promuje w Szczecinie swoją najnowszą książkę.
To historia buntownika, opozycjonisty, założyciela "Solidarności Walczącej", który przez bezpiekę, a nawet część opozycjonistów określany był mianem "terrorysty". Dla władz PRL był na tyle niewygodny, że pod koniec lat 80-tych został podstępem wydalony z Polski. Po powrocie - zamiast działać jawnie, znów zszedł do podziemia.
- To był błąd - cytuje swoich rozmówców Rymanowski. - Kornel powinien wtedy pojechać do Warszawy, zorganizować konferencję prasową w centrum Warszawy, powiedzieć "tak, chcieliście mnie wyrzucić z kraju, ale ja jestem i nadal będę walczył o wolną Polskę".
Kornel Morawiecki był zdeklarowanym przeciwnikiem "Okrągłego stołu" - nie wierzył komunistom, wychodził nawet z założenia, że po przegranych wyborach w czerwcu 1989 roku władza może wprowadzić nowy stan wojenny.
- Kiedy w 1989 roku doszło do wyborów czerwcowych, oczywiście Kornel, ze zrozumiałych względów, był przeciwnikiem tych wyborów. Uważał, że nie może być połowicznej demokracji. Że albo wybory są wolne, albo są niewolne. Wzywał do bojkotu wyborów - powiedział Bogdan Rymanowski.
Ze względu na rozłam w "Solidarności" Lech Wałęsa, któremu udowodniono współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, nazywa Kornela Morawieckiego "zdrajcą". Książka Bogdana Rymanowskiego ukazała się w grudniu ubiegłego roku.
- To był błąd - cytuje swoich rozmówców Rymanowski. - Kornel powinien wtedy pojechać do Warszawy, zorganizować konferencję prasową w centrum Warszawy, powiedzieć "tak, chcieliście mnie wyrzucić z kraju, ale ja jestem i nadal będę walczył o wolną Polskę".
Kornel Morawiecki był zdeklarowanym przeciwnikiem "Okrągłego stołu" - nie wierzył komunistom, wychodził nawet z założenia, że po przegranych wyborach w czerwcu 1989 roku władza może wprowadzić nowy stan wojenny.
- Kiedy w 1989 roku doszło do wyborów czerwcowych, oczywiście Kornel, ze zrozumiałych względów, był przeciwnikiem tych wyborów. Uważał, że nie może być połowicznej demokracji. Że albo wybory są wolne, albo są niewolne. Wzywał do bojkotu wyborów - powiedział Bogdan Rymanowski.
Ze względu na rozłam w "Solidarności" Lech Wałęsa, któremu udowodniono współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, nazywa Kornela Morawieckiego "zdrajcą". Książka Bogdana Rymanowskiego ukazała się w grudniu ubiegłego roku.

Radio Szczecin