Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz

Fot. Marcin Kokolus [Radio Szczecin/Archiwum]
Fot. Marcin Kokolus [Radio Szczecin/Archiwum]
Ksiądz Grzegorz Legutko. Fot. Marcin Kokolus [Radio Szczecin/Archiwum]
Ksiądz Grzegorz Legutko. Fot. Marcin Kokolus [Radio Szczecin/Archiwum]
Przedstawią historię średniowiecznego kielicha z Nowogardu, który zaginął po drugiej wojnie światowej.
To czternastowieczny kielich mszalny, który odnalazł się po 78 latach. W jego odnalezieniu pomógł list do kościoła w Nowogardzie jego autorem jest Pan Gustaw. Jak twierdzi, kielich został przekazany jego ojcu przez niemieckiego żołnierza - mówi ksiądz Grzegorz Legutko, proboszcz parafii pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Nowogardzie.

- Jakiś żołnierz w marcu 1945 roku przywiózł całe wyposażenie parafii ewangelicko-augsburskiej z Nowogardu i prawdopodobnie rozkazem, miał to wszystko dostarczyć gdzieś w okolice Greifswaldu. On był tak zmęczony, że po prostu u ojca doktora Gustawa złożył te wszystkie skrzynie i ślad po nim zaginął - mówi ks. Legutko.

Czternastowieczny kielich jest jedynym takim przedmiotem zachowanym na Pomorzu Zachodnim - dodaje ksiądz. - Tam w muzeum jest tylko jako depozyt, żeby go nikt nie ukradł. Kielich nie jest aż tak cenny. On może wart jest 10 tys. euro. To jest srebro i rubiny. To nie są diamenty i złoto, ale historycznie jest bardzo cenny.

Obecnie kielich znajduje się w muzeum w Greifswaldzie. W środę odbędzie się konferencja, podczas której historię kielicha przybliżą m.in. naukowcy z Niemiec.
Mówi ksiądz Grzegorz Legutko, proboszcz parafii pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Nowogardzie.
Czternastowieczny kielich jest jedynym takim przedmiotem zachowanym na Pomorzu Zachodnim - dodaje ksiądz.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty