Gaszą pożary, walczą z klęskami żywiołowymi, udzielają pomocy ofiarom wypadków, a jak trzeba to ratują zwierzęta. Jak mówią - wybrali taki zawód z potrzeby pomocy innym, spełnili też swoje marzenie z dzieciństwa.
Międzynarodowy Dzień Strażaka obchodzony jest 4 maja, w dniu wspomnienia w kościele katolickim Świętego Floriana. Z tej okazji odwiedziliśmy Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Goleniowie. Strażaków odwiedziły też dzieci ze żłobka. Druhowie pokazali im jak wygląda ich codzienna praca, między innymi zjazd z rury strażackiej.
Zadaliśmy pytanie: ile trzeba ćwiczyć, żeby na takiej rurze zjechać? - Ja wiem, czy ćwiczyć? Jakby się za pierwszym razem nie udało to byłyby wypadki - przyznaje jeden ze strażaków.
- Nie tylko to jest nasze święto, ale też czcimy, pamiętamy o tych, którzy podczas służby odeszli ratując ludzkie życie i mienie - mówi mł. asp. Dariusz Schacht, rzecznik komendanta powiatowego Państwowej Straży w Goleniowie.
Wśród interwencji druhów zaledwie 15 procent to pożary.
- Kot to już teraz jest normalną rzeczą. Zdarzały się bobry, psy, łabędzie. - Najśmieszniejsza to toi toi płynący rzeką. Staraliśmy się go wyłowić z Iny. - wyliczają strażacy.
Zadaliśmy pytanie: ile trzeba ćwiczyć, żeby na takiej rurze zjechać? - Ja wiem, czy ćwiczyć? Jakby się za pierwszym razem nie udało to byłyby wypadki - przyznaje jeden ze strażaków.
- Nie tylko to jest nasze święto, ale też czcimy, pamiętamy o tych, którzy podczas służby odeszli ratując ludzkie życie i mienie - mówi mł. asp. Dariusz Schacht, rzecznik komendanta powiatowego Państwowej Straży w Goleniowie.
Wśród interwencji druhów zaledwie 15 procent to pożary.
- Kot to już teraz jest normalną rzeczą. Zdarzały się bobry, psy, łabędzie. - Najśmieszniejsza to toi toi płynący rzeką. Staraliśmy się go wyłowić z Iny. - wyliczają strażacy.

Radio Szczecin