Przyjmował łapówki m.in. w zamian za ustawianie przetargów na usługi i dostawy dla Domu Pomocy Społecznej w Jarominie - teraz grozi mu nawet do 10 lat więzienia.
Przed Sądem Rejonowym w Gryficach rozpoczął się proces byłego dyrektora tej placówki, Tadeusza K. Prokuratura zarzuca oskarżonemu 16 przestępstw polegających na przyjmowaniu korzyści majątkowych w latach 2017-21 na łączną kwotę prawie 12 tysięcy złotych.
- Oskarżony w związku z pełnieniem funkcji publicznej dyrektora Domu Pomocy Społecznej z siedzibą w Jarominie działając w celu korzyści majątkowej polegające na uprzednim wejściu w porozumienie z inną ustaloną osobą i poinformowaniu jej o wysokości konkurencyjnych ofert złożonych w ramach przetargu publicznego na dostawę leków prowadzonego na rzecz Domu Pomocy Społecznej w Jarominie celem przedłożenia przez inną ustaloną osobę zamówienia ofertowego w odpowiednio niższej wysokości w stosunku do konkurencyjnych ofert - akt oskarżenia odczytał Bogdan Folwarski, prokurator rejonowy w Gryficach.
Oskarżony Tadeusz K. podczas rozprawy przyznał się do popełnionych czynów.
Tadeusz K. pełnił funkcję dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Jarominie od 2012 do 2022 roku. Po zatrzymaniu i postawieniu zarzutów sam podał się do dymisji.
Wyrok w tej sprawie może zapaść 19 czerwca.
- Oskarżony w związku z pełnieniem funkcji publicznej dyrektora Domu Pomocy Społecznej z siedzibą w Jarominie działając w celu korzyści majątkowej polegające na uprzednim wejściu w porozumienie z inną ustaloną osobą i poinformowaniu jej o wysokości konkurencyjnych ofert złożonych w ramach przetargu publicznego na dostawę leków prowadzonego na rzecz Domu Pomocy Społecznej w Jarominie celem przedłożenia przez inną ustaloną osobę zamówienia ofertowego w odpowiednio niższej wysokości w stosunku do konkurencyjnych ofert - akt oskarżenia odczytał Bogdan Folwarski, prokurator rejonowy w Gryficach.
Oskarżony Tadeusz K. podczas rozprawy przyznał się do popełnionych czynów.
Tadeusz K. pełnił funkcję dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Jarominie od 2012 do 2022 roku. Po zatrzymaniu i postawieniu zarzutów sam podał się do dymisji.
Wyrok w tej sprawie może zapaść 19 czerwca.

Radio Szczecin